Nowe przepisy hamują rozwój energetyki wiatrowej w Polsce

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego panel poświęcony energetyce wiatrowej skupił się na skutkach nowelizacji tzw. ustawy sieciowej. Mimo założeń, które miały ułatwić przyłączanie nowych źródeł energii do sieci elektroenergetycznej, efekty wprowadzenia przepisów budzą wątpliwości w branży. Prezes OX2, Tomasz Guzowski, podkreślił, że proces uzyskiwania pozwoleń na budowę farm wiatrowych trwa nawet do ośmiu lat, co stanowi istotną barierę, niezmienioną przez nowe regulacje. Olga Sypuła z European Energy również krytycznie oceniła efektywność ustawy, podkreślając brak przyspieszenia procedur przyłączeniowych.

Michał Orłowski z Taurona dostrzega jednak potencjalne korzyści w dłuższej perspektywie, wskazując na możliwość uwolnienia nowych mocy od końca roku dzięki uproszczeniu niektórych procesów, jak cable pooling dla magazynów energii. Z kolei Jacek Wojerz z Ignitis Renewables podkreśla brak spójności między obecnymi strategiami a rzeczywistością, co utrudnia prognozowanie przyszłych inwestycji i wskazuje na trudności w realizacji założeń kierunkowych, takich jak KPEiK.

Innym istotnym tematem jest narastająca dezinformacja dotycząca energetyki wiatrowej. Magdalena Sobczyńska z VSB Energia Odnawialne Polska zaznacza, że branża musi zmierzyć się z negatywnymi narracjami, które często mają lokalny charakter. Wskazuje potrzebę kampanii edukacyjnej, analogicznej do działań wspierających morską energetykę wiatrową.

Ireneusz Kulka z EDP Polska podkreśla konieczność dłuższych umów na zakup energii z farm wiatrowych, co pozwoliłoby na uzyskanie niższych cen dla odbiorców. Zauważa, że aktualna praktyka zawierania krótkoterminowych kontraktów jest nieefektywna ekonomicznie i nie stwarza odpowiednich warunków finansowych na rozwój energetyki odnawialnej.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*