Niepodległość Szkocji coraz bliżej? Przełomowe sondaże i polityczne napięcia

W obliczu rosnących napięć politycznych w Zjednoczonym Królestwie, Szkocka Partia Narodowa (SNP) zyskuje na sile. Z najnowszego sondażu Ipsos, na który powołuje się „Rzeczpospolita”, wynika, że w wyborach do szotodzkiego parlamentu Holyrood, SNP uzyskałaby 39% głosów. Zieloni, którzy podobnie jak SNP opowiadają się za niepodległością, mogą liczyć na 7%. Oba ugrupowania mogłyby stworzyć koalicję i dążyć do zorganizowania referendum w sprawie proklamowania niepodległości.

Szkoccy nacjonaliści mają również wsparcie lidera SNP, Johna Swinney’a, który podkreśla: „Jestem przekonany, że niepodległość jest w zasięgu ręki. Trzeba tylko po nią sięgnąć”. Jeżeli ta wizja się spełni, referendum niepodległościowe mogłoby odbyć się w 2028 roku, a potencjalne wystąpienie Szkocji z Wielkiej Brytanii nastąpiłoby w 2030 roku.

Poprzednie referendum w tej sprawie miało miejsce w 2014 roku i zakończyło się porażką zwolenników secesji, którzy uzyskali 45% w porównaniu do 55% opowiadających się za pozostaniem w Królestwie. Obecne sondaże wskazują jednak na niewielką przewagę opowiadających się za niepodległością.

Na przeszkodzie planom SNP stoi jednak premier Keir Starmer, który wyklucza możliwość przeprowadzenia referendum bez zgody Londynu. Decyzję tę podtrzymuje Sąd Najwyższy, wskazując, że zgoda Londynu jest niezbędna do przeprowadzenia głosowania.

W międzyczasie w Wielkiej Brytanii zauważalne są również inne nacjonalistyczne ruchy. W Walii na znaczeniu zyskuje lewicowo-populistyczna Plaid Cymru, która również dąży do niepodległości, a w Irlandii Północnej regionalny rząd buduje ugrupowanie Sinn Féin, promujące zjednoczenie Irlandii.

Zmiany te wskazują na rosnące tendencje dezintegracyjne w Zjednoczonym Królestwie, gdzie coraz więcej regionów rozważa własną drogę ku niepodległości. Rozwijające się procesy polityczne w tych regionach mogą wpłynąć na przyszły kształt brytyjskiej polityki.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*