Na łamach publicznych debat politycznych pojawił się nowy front dyskusyjny w Prawie i Sprawiedliwości. Były premier Mateusz Morawiecki ogłosił utworzenie stowarzyszenia Rozwój Plus, które ma być platformą dla osób niezadowolonych z aktualnych propozycji politycznych na prawicy. Decyzja ta spotkała się z reakcją kierownictwa PiS, które uznaje, że działalność stowarzyszenia może być niezgodna ze statusem partii.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził zastrzeżenia do charakteru nowego ruchu, twierdząc, że ma on polityczny wymiar, a członkowie PiS, którzy zdecydują się na zaangażowanie w ten projekt, nie będą mogli liczyć na miejsca na listach wyborczych w najbliższych wyborach parlamentarnych. Na tę opinię zareagował europoseł Michał Dworczyk, bliski współpracownik Morawieckiego. Dworczyk, podkreślając swoje długoletnie członkostwo w PiS, zaznaczył, że Kaczyński odnosił się do sytuacji, w której cele nowego ruchu byłyby sprzeczne z PiS.
Dworczyk wyjaśnił, że jeżeli stowarzyszenie Rozwój Plus nie będzie działało przeciwko ideom PiS, nie powinno być problemów z jego funkcjonowaniem. Europoseł wskazał, że podobne przypadki istnieją, jak choćby stowarzyszenia związane z politykami Solidarnej Polski czy Marcina Ociepy OdNowa. Równolegle, Dworczyk przyznał się do współautorstwa statutu nowego stowarzyszenia i zapewniał, że nie zawiera ono kontrowersyjnych elementów w kontekście zgodności z celami PiS.
Wynikające z tej sytuacji napięcia w partii mogą mieć jednak dalsze konsekwencje polityczne, które zostaną omówione na spotkaniu Kaczyńskiego i Morawieckiego. Dworczyk wyraził nadzieję, że rozmowy te wyjaśnią wszelkie nieporozumienia, nazywając obecny stan rzeczy „perturbacjami informacyjnymi”.
Ważne wydaje się także, że prawie 40 parlamentarzystów i europarlamentarzystów deklarowało chęć przystąpienia do nowego stowarzyszenia. Proces ten oficjalnie będzie mógł ruszyć dopiero po formalnym zarejestrowaniu organizacji.
Dyskusje toczące się w mediach społecznościowych, w tym między europosłem Tobiaszem Bocheńskim a posłem Marcinem Ociepą, dodają tylko dynamiki obecnej sytuacji w obozie prawicy. Mimo wszystko, Dworczyk pozostaje przekonany, że nowy projekt nie wyklucza obecności jego członków na przyszłych listach wyborczych PiS, o ile ich działalność pozostanie zgodna z celami partii.








Dodaj komentarz