Rolnicy z całej Polski zapowiedzieli protest, który odbędzie się w piątek 17 kwietnia o godzinie 12 przed Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Główne postulaty dotyczą wydłużenia terminów realizacji inwestycji finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Marta Szydlik, rolniczka z województwa zachodniopomorskiego, podkreśla, że obecne terminy zakończenia inwestycji są zbyt krótkie. Program inwestycyjny miał wspierać rozwój technologiczny gospodarstw, umożliwiając m.in. zakup sprzętu, takiego jak samochody dostawcze, chłodnie czy urządzenia do etykietowania. Niestety, obowiązujący termin końcowy przypada na koniec kwietnia, co uniemożliwia wielu rolnikom zrealizowanie zaplanowanych projektów.
Organizatorzy protestu domagają się wydłużenia terminu realizacji inwestycji przynajmniej do czerwca, choć najlepszym rozwiązaniem byłoby jego przesunięcie aż do sierpnia. Bez takich zmian wiele inwestycji może nie zostać zakończonych, co wymusi na rolnikach pokrycie kosztów z własnych środków.
Marta Szydlik przypomina, że wcześniej były obietnice dotyczące stopniowego przedłużania terminów, jednak do tej pory nic się w tym zakresie nie zmieniło. Rolnicy argumentują, że inwestycje, które są w toku, wymagają więcej czasu na zakończenie, co znajduje poparcie w powszechnej opinii wśród społeczności rolniczej.
Protestujący wyrażają nadzieję, że ich działania skłonią władze do zmiany decyzji w sprawie harmonogramu realizacji projektów inwestycyjnych. Dla wielu z nich, niedokończone projekty mogą oznaczać duże straty finansowe i zahamowanie rozwoju.
Spór o terminy w ramach KPO ujawnia szersze napięcia w relacjach pomiędzy rolnikami a administracją. Warto podkreślić, że sektor rolniczy stoi przed licznymi wyzwaniami, które wymagają elastycznych i przemyślanych rozwiązań legislacyjnych.








Dodaj komentarz