Przyszłość Elektrowni Węglowych w Polsce po 2028 roku

Podczas konferencji prasowej dotyczącej wyników grupy PGE w 2025 roku, Dariusz Lubera, prezes zarządu PGE, podkreślił wyzwania stojące przed elektrowniami węglowymi po 2028 roku. Zgodnie z obecnymi regulacjami, najstarsze bloki węglowe mogą stracić wsparcie z rynku mocy, co czyni ich dalsze funkcjonowanie niepewnym. Wskazał, że obecna sytuacja na rynku energii wymaga zmian, które powinny być szczególnie uwzględnione po 2028 roku.

Lubera zauważył, że bloki węglowe są coraz częściej wypierane z rynku energetycznego, jednak ostatnia zima uwidoczniła ich kluczową rolę w zakresie bezpieczeństwa energetycznego. Pomimo że nie odgrywają już centralnej roli w grze rynkowej, ich wartość w kontekście stabilności systemu energetycznego jest niezaprzeczalna. Dialog z operatorem sieci przesyłowej dotyczący przyszłych rozwiązań w tej kwestii jest prowadzony.

Przypomniał, że według dostępnych danych jedna doba blackoutu może kosztować polską gospodarkę aż 40 miliardów złotych. Dlatego konieczne jest znalezienie skutecznego rozwiązania, które zapewni stabilność systemu energetycznego. Jednym z rozważanych mechanizmów jest rezerwa zimna, choć nie jest to jedyna opcja.

Kwestia przyszłości bloków węglowych po utracie wsparcia z rynku mocy budzi zainteresowanie już od dawna. Istnieje potrzeba znalezienia sposobu na ich utrzymanie w systemie, co może się okazać kluczowe dla bilansowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. W grze pozostają różne scenariusze, w tym rezerwa strategiczna i substytucja mocy.

Eksperci podkreślają, że liczba potrzebnych bloków węglowych po 2028 roku zależeć będzie od szybkosci wprowadzania alternatywnych źródeł energii, w tym gazowych, oraz rozwoju infrastruktury magazynującej energię. Jeśli nie będą mogły działać bez wsparcia rynku mocy, konieczne stanie się wypracowanie nowych mechanizmów umożliwiających ich operacyjność.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*