Kryzys w nocy: Generał Gielerak o przygotowaniu służb medycznych na wypadek katastrof

Generał Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, w rozmowie z portalem Zero.pl ujawnia, jak wygląda przygotowanie polskich służb medycznych do sytuacji kryzysowych. Według generała najtrudniejszy moment dla służb to czas między trzecią a piątą rano, kiedy większość społeczeństwa pogrążona jest we śnie. Ataki o tej porze mogą sparaliżować procesy decyzyjne i zablokować lokalny system ochrony zdrowia. Gielerak zauważa, że żaden szpital nie jest w stanie obsłużyć nagłego napływu rannych bez odpowiednich ćwiczeń i przygotowań. Szybko zaczyna brakować nie tylko sprzętu medycznego, ale przede wszystkim wykwalifikowanego personelu. Generał podkreśla znaczenie regularnych szkoleń z zakresu medycyny pola walki i innych procedur kryzysowych. Wojskowy Instytut Medyczny odgrywa kluczową rolę w budowaniu krajowego systemu doskonalenia personelu medycznego. Ważne jest, aby w sytuacjach kryzysowych można było natychmiastowo zwiększyć zdolności operacyjne szpitali, mobilizując dodatkowy personel i korzystając z zasobów innych placówek medycznych. Doświadczenia ukraińskie pokazują, że chaos i brak dostatecznych przygotowań mogą być najtrudniejszymi wyzwaniami. Wojna w Ukrainie brutalnie zweryfikowała ich poczucie gotowości. Dlatego Gielerak apeluje o zabezpieczenie podstawowych zasobów, takich jak prąd, woda, leki i krew, aby móc działać nawet 48 godzin w odcięciu od mediów zewnętrznych. Generał podkreśla konieczność wypracowania spójnej strategii bezpieczeństwa narodowego, uwzględniającej współczesne zagrożenia, takie jak działania hybrydowe i cyberataki. Specjaliści powinni mieć przypisane role zgodne z ich umiejętnościami, a cały system komunikacyjny powinien być klarowny i odporny na manipulacje. Generał podkreśla, że niezbędne jest stworzenie systemu, w którym instytucje państwowe nie poprzestaną na jednorazowych działaniach, ale będą kontynuować rozwój bezpieczeństwa medycznego kraju.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*