Radosław Sikorski zareagował na niedawny wpis szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, który wyraził swoje obawy dotyczące programu SAFE. — Pobiera pensję z polskiego budżetu, a nie amerykańskiego, więc powinien myśleć przede wszystkim, co jest dobre dla Polski — odpowiedział mu w programie „Fakty po Faktach” stacji TVN24 minister spraw zagranicznych
W ostatni poniedziałek Komisja Europejska zatwierdziła polski plan narodowy dotyczący wykorzystania środków na obronność w ramach programu SAFE (Security Action for Europe — Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy). Dzięki temu nasz kraj otrzyma wsparcie finansowe o wartości 43,7 mld euro. Pieniądze te mogą być wykorzystywane na zakup produktów związanych z obronnością i bezpieczeństwem. Trzeba przy tym podkreślić, że miliardy, które popłyną do Polski, są pożyczką.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz wyraził jednak zaniepokojenie programem. Podkreślił, że SAFE nie daje możliwości kontynuowania zakupów w USA oraz w Korei Południowej.
Uważam, że ograniczenia SAFE dotyczące współpracy z amerykańskim przemysłem są szkodliwe dla Polski i mogą wpłynąć na dalszy rozbrat polityczny UE i USA oraz wpłynąć na nasze relacje z jedynym realnym wojskowym sojusznikiem Polski
— napisał we wtorek na platformie X Sławomir Cenckiewicz.
Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się w sobotnim programie „Fakty po Faktach” stacji TVN24 do tych obaw szefa BBN.
Pan Cenckiewicz pobiera pensję z polskiego budżetu, a nie amerykańskiego, więc powinien myśleć przede wszystkim, co jest dobre dla Polski. Słuchać się swojego szefa: „po pierwsze Polska”
— skomentował Radosław Sikorski.
Minister Spraw Zagranicznych dodał, że „Stany Zjednoczone są przyjaznym nam krajem, ale innym”.
Mają też nacjonalistycznego prezydenta, który mówi otwarcie, że on zabiega o interesy amerykańskie, a nie polskie
— powiedział na koniec.
Źródło:onet.pl








Zamiast personalnych wycieczek, przydałaby się merytoryka: co dokładnie zmienia SAFE i jak wpłynie na zakupy w USA/Korei oraz na polski przemysł zbrojeniowy