
W piątek mija termin, który ZNP wyznaczyło resortowi edukacji na spełnienie postulatów, w tym podwyżki o 10 proc. od 1 września 2025 r. Rok szkolny 2025/2026 rozpocznie się w cieniu manifestacji związków nauczycielskich. – Jesteśmy rozgoryczeni i rozczarowani. Nasz projekt potraktowano jako element walki politycznej – powiedział prezes ZNP Sławomir Broniarz.
Od końca czerwca trwa pogotowie protestacyjne ogłoszone przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. Związkowcy poinformowali wówczas, że jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione do 29 sierpnia, to 1 września zorganizują manifestację w Warszawie.
Choć część z nich spełniono, m.in. pod koniec lipca do prezydenta trafiła tzw. duża nowelizacja Karty nauczyciela i w sierpniu została podpisana przez Karola Nawrockiego, to na realizację wciąż czekają dwa główne postulaty. Chodzi o podwyżki o 10 proc. od 1 września 2025 r. i uchwalenie obywatelskiego projektu noweli Karty nauczyciela, zgodnie z którym wysokość wynagrodzenia nauczycieli powiązana zostałaby z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce – tak, by nowelizacja weszła w życie od 1 stycznia 2026 r.
Z czerwcowej wypowiedzi szefowej MEN Barbary Nowackiej wynika jednak, że drugi postulat zostanie spełniony rok później, niż oczekują związkowcy. – Jestem przekonana, że od 2027 r., kiedy projekt obywatelski będzie mógł wejść w życie, zarobki nauczycieli będą rosły – mówiła Nowacka, prosząc Sejm o „wspólne, sprawne procedowanie projektu obywatelskiego”.
Postulaty nauczycieli. Związkowcy: Jesteśmy rozgoryczeni i rozczarowani
PAP zapytała prezesa ZNP Sławomira Broniarza, czy związkowcy rozważają strajk. – Nie, w tym momencie nie ma takiego nastawienia – powiedział. Jednocześnie zaznaczył, że podczas poniedziałkowego posiedzenia Prezydium Zarządu Głównego ZNP najczęściej padającymi słowami były: „rozczarowanie” i „rozgoryczenie”. Wskazał m.in., że wciąż „nie ma dyskusji” nad przygotowanym przez związkowców obywatelskim projektem.
Jak zaznaczył, środowisko chciałoby widzieć działania rządu, niezależnie od tego, czy finalnie np. prezydent zawetuje przepisy. – Jeżeli mówimy o poważnym traktowaniu edukacji i środowiska, to fakt, że Sejm nie dyskutuje nad tą ustawą, dowodzi, że ktoś albo nie ma kwalifikacji politycznych, albo nie zdaje sobie sprawy ze skutków zaniechania tego rodzaju działań – ocenił.
– Jesteśmy świadomi tego, że wydatki budżetu w kontekście realizacji naszej inicjatywy, szacowanej na poziomie około 30 miliardów złotych, mogą rzeczywiście szokować. Jednak nikt z ZNP nigdy nie mówił, że nie możemy rozmawiać o szczegółach. Mówimy: przeprowadźmy ją przez parlament, zapiszmy w ustawie, że jej optimum, czyli dochodzenie do ostateczności, możemy rozłożyć na dwa, trzy lata – dodał. – Takiej chęci do rozmowy też nie było. Jesteśmy rozgoryczeni i rozczarowani. Nasz projekt potraktowano jako element walki politycznej – dodał.
Podwyżki dla nauczycieli. „Nie możemy żyć przeszłością”
Broniarz zaznaczył jednocześnie, że związkowcy doceniają podwyżki, które nauczycielom przyznano od stycznia 2024 r. – Jednak nie może być tak, że żyjemy przeszłością i podnosić ten argument w nieskończoność. Nauczycielom należały się te podwyżki, to było wyrównanie inflacyjne – dodał.
Kierownictwo MEN wielokrotnie przypominało, że od 1 stycznia 2024 r. nauczycielom przyznano 30 proc. lub 33 proc. podwyżki, a w 2025 r. roku 5 proc. W przyszłym roku ma to być 3 proc.
Wiceszefowa MEN Katarzyna Lubnauer, komentując decyzję ZNP o pogotowiu protestacyjnym, przyznała w czerwcu, że zarówno wobec wzrostu nakładów na edukację, jak i przygotowanych rozwiązań prawnych od lat postulowanych przez związki zawodowe taka decyzja może być „cokolwiek zaskakująca”. Jak oceniła, że „jeszcze nigdy ministerstwo nie było tak otwarte na współpracę ze związkami, jak obecnie”.
Na uwagę, że według związkowców tempo prac jest zbyt wolne, wiceministra odparła: Wiem, że w czasach, w których nie tworzono prawa przy pomocy ustaw rządowych, tylko przy pomocy projektów poselskich, mieliśmy sytuację, w której projekt bez konsultacji, bez przyzwoitych prac legislacyjnych, trafiał do Sejmu. W tej chwili mamy pełne procedury wszystkich naszych projektów.
Manifestacje nauczycieli. W planach specjalna akcja środowiskowa
„Dużą ogólnopolską manifestację” planuje też na 13 września Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Z kolei na 14 października, w Dzień Edukacji Narodowej, przygotowywana jest specjalna akcja środowiskowa. Wcześniej, 5 sierpnia, związkowcy protestowali przed budynkiem Sejmu.
W listopadzie 2024 r. premier zobowiązał się do przyspieszenia prac nad obywatelskim projektem związkowców. – Nie będzie już zwłoki – zapewnił wówczas Donald Tusk. Pod koniec kwietnia br. związkowcy zaapelowali do premiera, by rząd „na poważnie zajął się płacami nauczycieli”.
Źródło: interia.pl
Dodaj komentarz