Izrael ma nowego premiera. Polsce zarzucał udział w Holokauście, a Morawieckiemu antysemityzm

Izrael ma nowego premiera. Polsce zarzucał udział w Holokauście, a Morawieckiemu antysemityzm

Jair Lapid został nowym premierem Izraela. W Polsce polityk jest dobrze znany z ostrych wypowiedzi w kierunku naszego kraju, w których otwarcie mówił o „polskich obozach śmierci” czy  zarzucał premierowi Morawieckiemu antysemityzm.

W czwartek 30 czerwca izraelski parlament Kneset podjął decyzję o samorozwiązaniu. Wybory mają odbyć się za cztery miesiące, dokładnie 1 listopada. To będą już piąte wybory w Izraelu na przestrzeni zaledwie czterech lat.

Jair Lapid nowym premierem Izraela. Bennett wycofuje się z polityki

Samorozwiązanie parlamentu to efekt upadku rządu koalicyjnego Naftaliego Bennetta, który działał od czerwca ubiegłego roku. Rząd składał się z ośmiu partii, których przede wszystkim łączył sprzeciw wobec rządów poprzedniego premiera Benjamina Netanjahu. Rząd miał poparcie zaledwie 61 posłów w 120 miejscowym parlamencie.

W marcu odszedł jeden z posłów prawicowej partii premiera Bennetta – Jamina. W maju, gdy arabska posłanka lewicowej partii Merec, Ghaida Rinawie Zoabi wycofała swoje poparcie, podkreślając, że nie może wspierać koalicji, która nęka jej społeczność, rząd popierało już tylko 59 z 120 posłów. Gwoździem do trumny było głosowania na początku czerwca, kiedy to Kneset odrzucił przedłużenie ustawy, na mocy której wobec izraelskich osadników na terytoriach palestyńskich stosuje się prawodawstwo Izraela.

Dzień przed samorozwiązaniem Knesetu, premier Bennett wygłosił przemówienie do narodu. Oświadczył, że nie tylko nie zamierza ubiegać się o reelekcję, ale również wycofuje się z polityki. Zgodnie z umową koalicyjna, funkcję tymczasowego premiera na okres do wyłonienia nowego rządu o północy z czwartku na piątek objął dotychczasowy minister spraw zagranicznych, lider partii Jesz Atid (izr. Jest Przyszłość) Jair Lapid.

„Nawet jeśli wybieramy się na wybory za kilka miesięcy, wyzwania, przed którymi staniemy, nie będą czekać” – powiedział Lapid, stojąc obok Bennetta i ogłaszając koniec ich koalicyjnego rządu.

Jak donosi telewizja CNN, po głosowaniu ws. samorozwiązania parlamentu Lapid i Bennett objęli się ramionami, po czym zamienili miejscami w ławach Knesetu. Kiedy go opuszczali, Bennett niechcący wziął telefon komórkowy Lapida. – Mój bracie, zabrałeś mi telefon – powiedział szef MSZ. – Mój bracie, wziąłeś moją pracę – odpowiedział premier.

Do kolejnej fazy konfliktu Lapida z polskim rządem doszło już w połowie 2021 roku, kiedy Lapid zajmował już stanowisko szefa izraelskiego MSZ. Po nowelizacji polskiego kodeksu postępowania administracyjnego zarzucił premierowi Morawieckiemu antysemityzm i stwierdził, że polski rząd jest antydemokratyczny i „dawno minęły czasy, kiedy Polacy krzywdzili Żydów bez konsekwencji”.

WPROST.pl