Nie do wiary! Szarżujący po mieście politycy PiS głosowali za zaostrzeniem kar kodeksu drogowego. Szukają w ludziach piratów, a sami unikają mandatów!

Miesiąc temu Sejm drastycznie zaostrzył kary dla piratów drogowych. Zwykły Kowalski, kiedy złamie przepisy, mocno dostanie po kieszeni, bo grzywna za wykroczenie drogowe może wynieść nawet 30 tys. zł! Nasi posłowie, chociaż głosowali za ostrymi karami, nie przejmują się przepisami, które sami uchwalili. Pędzą po Warszawie, nie bacząc na ograniczenie prędkości, a nawet przejeżdżają na czerwonym świetle.

Marszałek Elżbieta Witek (64 l.) i szef MSWiA Mariusz Kamiński (56 l.) to posłowie, których ostatnio przyłapaliśmy na szaleńczym rajdzie po Warszawie. Ich kierowcy przekroczyli prędkość o 40 km/godz, a szofer pani marszałek przejechał też skrzyżowanie na czerwonym świetle.

Zaledwie miesiąc temu oboje parlamentarzyści zgodnie głosowali za drakońskimi karami dla piratów drogowych. Między innymi dzięki nim Sejm uchwalił, że od 1 stycznia przyszłego roku policjant ruchu drogowego będzie mógł wlepić mandat w wysokości 5 tys. zł, a sąd nałożyć na pirata drogowego grzywnę nawet do 50 tys. zł.

– Nie mieści mi się to głowie, że politycy, którzy sami składają w Sejmie projekt o zaostrzeniu kar dla kierowców, a na konferencji prasowej w Sejmie przekonują, że trzeba ostrzej karać tych, którzy łamią przepisy drogowe, potem wsiadają do swoich limuzyn i znacznie przekraczają prędkość, wiedząc, że wszyscy na nich patrzą. Moim zdaniem, robią to z premedytacją. PiS robi jakiś teatr – oburza się Dariusz Joński (42 l.). Jego zdaniem, dla takich kierowców powinny być wyższe kary.

– Im się wydaje, że są wyłączeni spoza prawa. Na drogach będzie bezpiecznie dopiero wtedy, kiedy będzie zero tolerancji dla kogokolwiek – polityka, aktora czy dziennikarza. Tu nie ma żartów, może dojść do tragedii. Pani marszałek od razu powinna powiedzieć: „Proszę państwa, zaostrzamy kary, ale nie dotyczy to polityków PiS”. Bo trochę tak to wygląda — podkreśla Joński.

Poseł Koalicji Obywatelskiej uważa, że zarówno marszałek Witek, jak i minister Kamiński powinni przeprosić za brawurową jazdę ich kierowców i zapewnić, że „nic takiego się nie powtórzy”.

Senator Jan Maria Jackowski (63 l.) broni przedstawicieli władzy. – Jechali z kierowcami. Tutaj dotykamy kwestii, czy VIP podróżujący z kierowcą ma wpływ na to, czy o jedzie on zgodnie z przepisami i w jakich uzasadnionych przypadkach może on używać sygnałów stosownych dla pojazdu uprzywilejowanego, ale do tego są osobne procedury do tego. Natomiast w innych wypadkach mamy do czynienia z naruszeniem zasad kodeksu drogowego — mówi Faktowi senator PiS.

Jackowski dodaje, że marszałek Witek i minister Kamiński powinni to wyjaśnić opinii publicznej, nawet jeśli nie byli za kierownicą. – A gdyby doszło do naruszenia kodeksu drogowego, to powinni przeprosić — dodaje polityk.

Europoseł Ryszard Czarnecki (58 l.) nie chciał komentować sprawy. – Jestem europosłem, a nie posłem i nawet nie wiedziałem o zmianach w kodeksie drogowym — powiedział.

Pojazd uprzywilejowany, do jakich należy m.in. limuzyna Służby Ochrony Państwa, zawsze ma pierwszeństwo na drodze. Musi jednak wysyłać sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł i jednocześnie sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadąc z włączonymi światłami mijania lub drogowymi. W przypadku obu polityków PiS, takich sygnałów nie było.

5 tys. zł – maksymalny mandat, który może nałożyć policjant

30 tys. zł – maksymalna kara, którą będzie mógł nałożyć sąd

800 zł — minimalny mandat za przekroczenie dozwolonej prędkości ponad 30 km/h

1 tys. zł — minimalny mandat za nieprawidłowe wyprzedzanie

1,5 tys. zł — minimalny mandat za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu

3 tys. zł — minimalny mandat za niezachowanie należytej ostrożności przez osobę znajdującą się pod wpływem alkoholu w warunkach recydywy

Marszałek Elżbieta Witek i szef MSWiA Mariusz Kamiński głosowali w Sejmie za zaostrzeniem kar dla piratów drogowych.

Kierowca marszałek Elżbieta Witek przejechał na czerwonym świetle.

Szef MSWiA przekroczył prędkość o ponad 40 km.

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie   znajdziecie tutaj.   Napisz list do redakcji:   List do redakcji   Podziel się tym artykułem: Facebook Twitter

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!