Ważny apel do Agaty Dudy. Były prezydent nie ma wątpliwości

Ważny apel do Agaty Dudy. Były prezydent nie ma wątpliwości

Rząd wciąż nie może dogadać się z protestującymi przedstawicielami zawodów medycznych. Bronisław Komorowski (69 l.) wie, jak temu zaradzić! Ze strajkującymi powinna porozmawiać pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda (49 l.). – Dobry przykład mojej małżonki jest – mówi były prezydent w rozmowie z „Super Expressem”, nawiązując do protestu pielęgniarek z 2011 r. 

Już od ponad dwóch miesięcy strajkują medycy, domagając się m.in. realnego wzrostu wynagrodzeń, zwiększenia wydatków na ochronę zdrowia czy wprowadzenia urlopów zdrowotnych po 15 latach pracy zawodowej. Białe miasteczko stanęło w pobliżu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów 11 września i nic nie zapowiada, żeby strajk miał się szybko zakończyć. – Przypomnę, że miałem podobną sytuację w czasie pełnienia funkcji prezydenta. Wtedy osobą, która spotkała się z protestującymi pielęgniarkami i uzyskała rozwiązanie, które odsunęło problem strajku, była moja żona – podkreśla Bronisław Komorowski. W 2011 r. pielęgniarki przez dziewięć dni okupowały galerię sejmową. Zrezygnowały z protestu po spotkaniu ówczesnej szefowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Doroty Gardias (58 l.) z Anną Komorowską (68 l.) i zaproszeniu protestujących przez pierwszą damę do Pałacu Prezydenckiego. – Prezydent może spotkać się sam, może poprosić żonę, aby podjęła się tego rodzaju misji. Dobry przykład mojej małżonki jest – wskazuje były prezydent.

Bronisław Komorowski podkreślał, że Andrzej Duda powinien być aktywny przy okazji protestów społecznych. – Prezydent ma kilka możliwości. Na pewno nie powinien być obojętny wobec protestu pracowników służby zdrowia. Z dwóch powodów przynajmniej. Po pierwsze dlatego, że jest też ich prezydentem. Po drugie dlatego, że idzie kolejna fala koronawirusa i za chwilę całe społeczeństwo może znaleźć się w opałach, o ile służba zdrowia nie będzie funkcjonowała jak w zegarku. To są wystarczające powody, dla których prezydent powinien uczestniczyć w rozwiązywaniu problemu – podsumowuje były prezydent.

se.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!