Pozyskanie F-35 w pośpiechu – największy błąd PiS

F-35 Lightning II, to amerykański jednomiejscowy, jednosilnikowy wielozadaniowy samolot myśliwski piątej generacji zbudowany przez korporację Lockheed Martin w ramach programu Joint Strike Fighter (JSF), który miał na celu stworzenie samolotu spełniającego wymagania wszystkich rodzajów amerykańskich sił zbrojnych. F-35 jest zdolny do wykonywania misji myśliwskich, uderzeniowych i rozpoznawczych. Samolot posiada również zdolność przenoszenia bomb jądrowych B61, które są używane w ramach programu NATO Nuclear Weapons Sharing Program. F-35A przeznaczony do zastąpienia wielozadaniowych myśliwców F-16 i szturmowców A-10. Jest to wersja rozważana do pozyskania przez Siły Zbrojne RP – podaje onet.pl.

Pozyskanie myśliwca 5-tej generacji zakłada stworzenie odpowiedniej infrastruktury, zdolności szkoleniowych, a przede wszystkim systemu rozpoznania i rażenia, opartego o sieciocentryczność – możliwość wysokiego skoordynowania licznych sensorów (np. bezzałogowców powietrznych) i efektorów (np. dywizjonów artylerii dalekiego zasięgu wyposażonych w wyrzutnie HIMARS).

Z uwagi na uwarunkowania polityczne, wojskowe (w tym kadrowe i zdolnościowe) i ekonomiczne, kwestię pozyskania F-35 należy przeprowadzić na bazie długoterminowego planu.

Najważniejsze wyzwania i zagrożenia dot. samolotu F-35

Program zakupu F-35 jest jednym z najbardziej krytykowanych przedsięwzięć tego typu na świecie. Przy ocenach samolotu F-35 wnioski końcowe praktycznie zawsze zawierają konieczność poprawienia niezawodności i zmniejszenia kosztów zakupu i eksploatacji.

Samolot nadal podlega doskonaleniu i ulepszaniu. Cena pojedynczego egzemplarza wersji F-35A ma zostać zmniejszona do 80 mln USD, a cena godziny lotu spaść do 12 tys. USD – aktualny koszt to ok. 100 mln USD, a cena godziny lotu ok. 44 tys. USD.

W dniu dzisiejszym – aktualny stan rzeczy:

brak integracji F-35 i z innymi systemami uzbrojenia SZ RP;

możliwość bazowania myśliwców tylko w jednej bazie;

luka odpowiedniego poziomu w Polsce obrony powietrznej oraz infrastruktury lotniczej (w tym środków maskowania);

nieistnienie w naszym kraju systemu szkolenia pilotów;

niemożliwość użycia dodatkowych systemów rażenia (np. bezzałogowców towarzyszących);

fantastyczność zamiarów stworzenia regionalnej bazy serwisowej.

Zobacz także: Wyciekły informacje dotyczące zakupu myśliwców F-35

Najważniejsze wyzwania i zagrożenia dot. przygotowania SZ RP do pozyskania F-35

Wdrożenie systemu F-35 do Sił Zbrojnych RP wymaga wcześniejszego spełnienia szeregu warunków. Bez odpowiedniego przygotowania może dojść do sytuacji, w której będziemy dysponować bardzo drogim w utrzymaniu sprzętem, bez możliwości skorzystania z jego unikalnych właściwości. W razie pospiesznego pozyskania F-35 istnieje wysokie ryzyko poniesienia ogromnych kosztów innowacji bez skonsumowania jej.

20% ogólnych kosztów

Zakładając koszt pojedynczego F-35 na poziomie ok. 300 mln zł (przy założeniu dużego zamówienia i obniżenia ceny do poziomu pożądanego przez amerykański rząd), same koszty pozyskania nowych samolotów kształtowałyby się na poziomie ok. 9,6 mld zł (bez uwzględnienia kosztów treningu, rozbudowy infrastruktury, a przede wszystkim odpowiedniej rozbudowy systemów rozpoznania i sieciocentryczności). Jednocześnie należy podkreślić, iż koszty pozyskania mogą stanowić zaledwie 20% ogólnych kosztów w perspektywie cyklu życia produktu. Z uwagi na wysoki poziom skomputeryzowania i zastosowanie nowoczesnych materiałów, a także pozostawanie na relatywnie wczesnym etapie rozwoju, potencjalne naprawy oraz modernizacje samolotów mogą być wyjątkowo kosztowne. Na tym etapie, trudno również oszacować perspektywę długości cyklu życia, niemniej może ona wynieść (przy konsekwentnej eksploatacji), nawet 50 lat – taki horyzont stawiają sobie aktualnie amerykańskie siły zbrojne.

Zdolności do prowadzenia działań sieciocentrycznych

Wdrożenie F-35 do Sił Zbrojnych RP musi poprzedzić realną zdolność do prowadzenia działań sieciocentrycznych. Osiągnięcie zdolności tego typu to proces bardzo złożony i długotrwały, wymagający szybkich decyzji, których skutki będą odczuwalne przez dziesięciolecia oraz dużej konsekwencji i determinacji w realizacji. Ostrożne szacunki pozwalają stwierdzić, że pierwsze skutki dążenia do uzyskania zdolności do prowadzenia działań sieciocentrycznych przez Siły Zbrojne RP mogą być odczuwalne po 10 latach, licząc od zatwierdzenia planu wykonawczego, uruchomienia finansowania i postawienia zadań wykonawcom. Natomiast uzyskanie nowej jakości funkcjonalnej w skali Wojska Polskiego będzie możliwe dopiero po kolejnych 10 latach.

Poważne luki w zdolnościach rozpoznawczych SZ RP

Chociaż jedną z funkcji systemu F-35 jest zbieranie informacji o przeciwniku, to także i on wymaga zasilania danymi pochodzącymi ze źródeł zewnętrznych. W przypadku Sił Zbrojnych RP już od wielu lat mówi się o stworzeniu Zintegrowanego Systemu Rozpoznania, wykorzystującego szerokie spektrum środków, w tym kosmicznych – brakuje jednak aktu planistycznego odpowiedniej rangi, funduszy oraz woli politycznej do jego opublikowania i wdrożenia. Same dane dostępne publicznie wskazują na poważne luki w zdolnościach rozpoznawczych SZ RP. Pozyskaliśmy wiele środków do prowadzenia rozpoznania na szczeblu taktycznym, natomiast rozpoznanie na szczeblu operacyjnym i strategicznym znajduje się w bardzo złym stanie (wieloletnie opóźnienia w pozyskiwaniu systemów bezzałogowych statków powietrznych, ciągłe odsuwanie w czasie rozstrzygnięć w programach Płomykówka i Rybitwa, brak wiążących decyzji dotyczących kosmicznych środków rozpoznawczych). Tymczasem, to te dwa ostatnie szczeble przesądzają o skuteczności systemu F-35 w walce zbrojnej. Choć rozwój zdolności rozpoznawczych nie jest tak efektowny wizerunkowo jak nowe samoloty wielozadaniowe, należy pamiętać, że obie kwestie są ściśle połączone i wzajemnie uwarunkowane.

MAREK LIZAK.

Cieszymy się, że jesteś z nami. Dołącz do nas na Telegram, aby otrzymywać od nas najbardziej wartościowe treści

 

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!