WP: Ustawa medialna: USA mogą relokować część wojsk z Polski do Rumunii

Portal WP napisał we wtorek, że według nieoficjalnych informacji, przegłosowanie nowelizacji ustawy medialnej może prowadzić do zmiany amerykańskich planów wojskowych wobec Polski. „Na Kapitolu rozmawia się o relokacji części wojsk do Rumunii” – pisze portal, powołując się na źródła w Waszyngtonie. MSZ odpowiada, że to element presji wywieranej przez USA na polskim ustawodawcy. „Do tych plotek podchodzimy ostrożnie” – odpowiada wiceminister Jabłoński.

Senatorowie USA napisali w liście z 4 sierpnia br., że „każda decyzja o wdrożeniu tych przepisów może mieć negatywne konsekwencje dla obronności, biznesu i stosunków handlowych”. Wirtualna Polska podaje, że słowa o obronności dotyczą rozpatrywanego na Kapitolu wariantu relokacji części wojsk amerykańskich z Polski na inny odcinek flanki wschodniej NATO – do Rumunii. „Taki scenariusz jest dyskutowany. Coraz więcej osób w Departamencie Stanu postrzega Polskę jak drugie Węgry, trudno lobbować za zwiększeniem kontyngentów, gdy równocześnie uderza się w amerykański biznes” – portal cytuje źródło z Waszyngtonu.

„Rumunia faktycznie ostro konkuruje z Polską o obecność wojsk amerykańskich na swoim terytorium. Promują wzmocnienie regionu Morza Czarnego, ale nie łączyłbym tych spraw z ewentualnym uchwaleniem „lex TVN”. To może być element lobbingu konkretnych senatorów, którzy chcą utrącenia ustawy” – medium cytuje jednego z polskich dyplomatów, który odniósł się do nieoficjalnych informacji.

Ustawa medialna:  Fogiel (PiS): USA mają swoje limity w zagranicznych udziałach w mediach, my też mamy prawo

Źródła portalu wskazują na dwa dokumenty, które będą miały wpływ na układ sił i architekturę bezpieczeństwa w regionie:  Global Force Posture Review  – cykliczny przegląd globalnego potencjału wojsk amerykańskich przy uwzględnieniu strategii bezpieczeństwa narodowego oraz  National Defense Authorization Act  – budżet na rozwój sił zbrojnych USA w 2022 roku. Senatorowie oraz członkowie Izby Reprezentantów, którzy podpisali się pod dwoma listami ws. nowelizacji ustawy medialnej, mają pośredni wpływ na drugi ze wspomnianych dokumentów.

Do doniesień odniósł się wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. „My na takie doniesienia reagujemy spokojnie, bo prób szerzenia podobnych plotek jest bardzo wiele. To jeden z mechanizmów, z którym mamy do czynienia, gdy podejmujemy dyskusję o zmianie prawa, które może dotyczyć TVN i amerykańskich interesów. Pamiętam podobne argumenty, gdy rozpoczęliśmy dyskusję o podatku od reklam. Rozumiem, że te osoby i podmioty, które chcą zablokować prace nad nowelizacją ustawy o KRRiT, będą kreowały wizję rzeczywistości, w której zagrożone jest polskie bezpieczeństwo, ale podchodzimy do tych prób z dużym dystansem” – powiedział.

Jak    pisaliśmy  , projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji wniesiony do Sejmu przez posłów Prawa i Sprawiedliwości zakłada doprecyzowanie regulacji umożliwiających przeciwdziałanie przez KRRiT przejęciu kontroli nad nadawcami RTV przez podmioty spoza UE. Nowe przepisy mają zapobiec przejmowaniu mediów w Polsce przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE plus Islandia, Liechtenstein i Norwegia), w tym także przez podmioty zależne zarejestrowane na obszarze EOG. Może to uderzyć w Grupę TVN, której właścicielem jest amerykański koncern Discovery zarządzający nią za pośrednictwem spółki zarejestrowanej w Holandii.

  Przypomnijmy  , że w ostatnim czasie ambasada USA lobbowała w sprawie TVN24. Zabiegała o spotkanie z KRRiT, jednak ta stawiała twarde warunki. Spotkanie chargé d’affaires ambasady Stanów Zjednoczonych Bixa Aliu z przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witoldem Kołodziejskim miało odbyć się 16 czerwca br. – informowała „Rzeczpospolita”. Spotkanie jednak się nie odbyło. Medium dotarło do korespondencji między KRRiT i ambasadą. Wynika z niej, że ambasada USA chciała podjąć rozmowy w sprawie przedłużenia koncesji dla TVN24.

  Pod koniec lipca br. portal Onet napisał  , że kluczowi polscy oficjele mogą mieć zamknięte drzwi do gabinetów w Waszyngtonie na długi czas – taki nieoficjalny sygnał wysyła do władz PiS administracja USA w związku z groźbą nieprzedłużenia koncesji telewizji TVN. Zdaniem tego portalu, Amerykanie usiłowali kontaktować się indywidualnie z politykami PiS. Z informacji medium wynika, że dyplomacja USA „potraktowała groźby PiS wobec należącej do koncernu Discovery telewizji TVN niezwykle poważnie”. Zdaniem Amerykanów, ustawa ma być wymierzona bezpośrednio w TVN. Onet sugeruje, że Amerykanie grożą Warszawie zamrożeniem kontaktów na najwyższym szczeblu na długi czas. „Przekaz jest taki: jeśli myślicie, że wyrzucicie nas z TVN,    ale będziecie mogli kupić nasze czołgi  , to się mylicie. Żadnych poważnych interesów długo nie zrobicie” – portal cytuje rządowe źródło.

  Przypomnijmy  , że w drugiej połowie lipca br. doradca sekretarza stanu USA Derek Chollet postawił pod znakiem zapytania przyszłe amerykańskie inwestycje w Polsce, jeśli stacji TVN24 nie zostanie przedłużona koncesja.    Powiedział  , że omawiana sprawa ma interesować samego prezydenta USA Joe Bidena.

W piątek    członkowie Izby Reprezentantów USA z obu partii wezwali polskie władze do zagwarantowania „wolnych i niezależnych mediów oraz inwestycji USA w Polsce”  . Wspólne oświadczenie ma związek z debatą na temat nowelizacji ustawy medialnej. Amerykańscy politycy stwierdzają w oświadczeniu, że przyjęcie nowelizacji ustawy medialnej w efekcie wyrzuciłoby z polskiego rynku amerykańską firmę Discovery. Do sprawy odniósł się wiceszef polskiego MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!