
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zdecydował o wstrzymaniu wykreślenia z rejestru Reformowanego Kościoła Katolickiego w Polsce, posiadającego ponad stu wiernych i osiem wspólnot w całym kraju. Tym samym, niewielki Kościół wziął górę nad MSWiA, a zwłaszcza nad prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą, który najmocniej naciskał na delegalizację wspólnoty.
Kościół funkcjonuje legalnie od stycznia 2020 r., kiedy to do rejestru Kościołów i innych związków wyznaniowych wpisało ją MSWiA. W przypadku Reformowanego Kościoła Katolickiego procedura trwała trzy lata, a prokurator generalny nie brał w niej udziału. Sprzeciw wniósł dopiero 14 lipca, pół roku po rejestracji .
Wspólnota mieści się w nurcie starokatolicyzmu, co oznacza, że przyjmuje wiarę Kościoła pierwszego tysiąclecia. To prawdopodobnie pierwsza legalnie zarejestrowana w Polsce wspólnota chrześcijańska, w której można zawrzeć małżeństwa jednopłciowe.
15 września 2020 r. MSWiA zdecydowało o nieważności rejestracji, a z uzasadnienia wprost wynikało, że chodzi o małżeństwa LGBT. W październiku reformowani katolicy złożyli w MSWiA wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a po ich stronie stanął również Adam Bodnar, ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich.
Jednak w grudniu 2020 r. MSWiA podtrzymało decyzję z września, na co Kościół złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który to 17 czerwca zdecydował o jej wstrzymaniu.
Postanowienie o wstrzymaniu decyzji o wykreśleniu nie oznacza jednak zakończenia sprawy, a na ostateczne orzeczenie WSA trzeba jeszcze poczekać. „Termin rozpoznania sprawy na dzień dzisiejszy nie został wyznaczony” – informuje Wydział Informacji Sądowej WSA w Warszawie.