12 państw o krok od pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Polski wśród nich nie ma

12 państw o krok od pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Polski wśród nich nie ma

Na giełdach na świecie dominują spadki, po tym jak inflacja w Stanach Zjednoczonych wzrosła do poziomu najwyższego od 2008 r. Wyraźnie zyskuje na wartości dolar, a jedną z najsłabszych walut świata jest w ostatnich godzinach polski złoty. Do tego zbankrutował Ursus, migranci więcej pieniędzy wysyłają z Polski za granicę, niż przysyłają z zagranicy do Polski, a Unia Europejska zrobiła duży krok w stronę faktycznego uruchomienia pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Oto pięć najciekawszych wydarzeń związanych z gospodarką:

1. Dwanaście państw o krok od pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Polski wśród nich nie ma

Największe kraje unijne: Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania dostały zgodę Rady Unii Europejskiej na dostęp do pieniędzy z Funduszu Odbudowy. Razem z nimi zgodę tę otrzymało dwanaście innych państw: Portugalia, Grecja, Dania, Belgia, Luksemburg, Austria, Słowacja i Łotwa.

Aby uzyskać dostęp do środków, każdy kraj musiał przygotować swój własny Plan Odbudowy, który jednak musiał być zgodny ze szczegółowymi wytycznymi z Brukseli. Po przesłaniu go do Komisji ta miała dwa miesiące na decyzję, czy go akceptuje, czy nie. W przypadku problemów każde państwo mogło poprosić o wydłużenie tego terminu o kolejne tygodnie. Gdy KE się zgodzi, pozostaje jeszcze zgoda ze strony Rady Unii Europejskiej, która ma cztery tygodnie na to, aby ją podjąć większością głosów. Następnym krokiem jest podpisanie indywidualnej umowy przez dane państwo z Komisją Europejską dotyczącej wypłat grantów i pożyczek, po czym można uruchomić przelewy, co może nastąpić w ciągu dwóch miesięcy od momentu wyrażenia zgody przez Radę.

Tak więc cztery z pięciu największych gospodarek unijnych dostanie pierwszą transzę środków z funduszu zapewne na początku września. Tą piątą gospodarką, która ich w tym terminie z pewnością nie dostanie jest Polska. My Krajowy Plan Odbudowy dostarczyliśmy do Brukseli w maju, ale najwyraźniej musiał być fatalnie napisany, ponieważ Komisja Europejska do dzisiaj nie jest w stanie się z nim uporać i zaakceptować. Polski rząd zapewnia, że może to się stać praktycznie lada chwila, nie zmienia to jednak faktu, że na razie do drugiego etapu – czyli zgody od Rady UE jeszcze nie doszliśmy.

W jeszcze trudniejszej sytuacji są Węgry, które miały otrzymać zgodę Komisji w tym tygodniu, ponieważ właśnie upłynęły dwa miesiące od złożenia przez nie wniosku, jednak tej zgody nie dostały. Wcześniejsze nieoficjalne przecieki do mediów mówiły o tym, że zdaniem Brukseli na Węgrzech pieniądze unijne będą zbyt słabo chronione przed korupcją ze strony urzędników Viktora Orbana. Tak więc w tej chwili nie wiadomo kiedy i czy w ogóle Węgry dostaną pieniądze z Funduszu. Unijny komisarz ds. gospodarki i handlu Valdis Dombrovskis wspominał wczoraj, że być może potrzebne będzie wydłużenie okres rozmów z Budapesztem o zawartości ich planu o kolejne dwa miesiące.

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!