Jak jednostka USA „wypadła z torów” w Polsce. „Ugryzły mnie w sutki, i kilka razy ukradły kartę kredytową”

Ugryzły mnie w sutki

Planowana wizyta żołnierzy jednostki śmigłowców armii amerykańskiej w miejscach II Wojny Światowej w Polsce przekształciła się w pijacką eskapadę w klubie ze striptizem. Chodzi o żołnierzy 1. Batalionu „Expect No Mercy” 101. Pułku Lotniczego Brygady Lotnictwa Bojowego 101. Dywizji Powietrznodesantowej z Fort Campbell. Jednostka była odpowiedzialna za wykonywanie szerokiego zakresu zadań podczas swojej dziewięciomiesięcznej rotacji w Europie, wypełniając misję na wschodniej flance NATO w ramach operacji Atlantic Resolve.

W dwudniowej wycieczce do Gdańska wzięło udział około 40 osób, których przewodniczył osobiście dowódca batalionu ppłk Matthew Fix.

Wieczorem zespół kowbojów odwiedził niemal wszystkie kultowe miejsca II Wojny Światowej w Gdańsku, wśród których lokale „The Legendary White Rabbit Saloon”, „Biały Królik”, bar karaoke i inne. Pod koniec wieczoru wszyscy byli mocno odurzeni, ale chcieli kontynuować. Nieokreślona liczba żołnierzy, w tym mjr Matthew Conner, „wylądowała” w klubie „Obsession” w centrum miasta.

W klubie drużyna pilotów, której głównym bohaterem został Conner, rozjechała się po amerykańsku na szeroką – striptizerki, tańce, koktajle, poczęstunek wszystkich obecnych alkoholem, molestowanie kelnerek… Jak powiedział później sam Conner, otrzymał wiele tańców na kolanach, a striptizerki „ugryzły go w sutki, żeby nie zasnął, i kilka razy ukradły mu kartę kredytową”. Jak się okazało wielokrotne rachunki w sumie dały 50 000 – jednak nie jest jasne, czy była to kwota w dolarach czy w złotych.

Nie wiadomo jak skończyła się noc w klubie ze striptizem, ale do rana nikt nie wiedział, gdzie jest Conner. Po imprezowaniu do wczesnych godzin porannych nikt nie mógł nawiązać kontaktu z gwiazdą poprzedniego wieczoru, którego nie było w jego pokoju w „Hotel Długi Targ”. Właśnie wtedy żołnierze zorganizowali akcję poszukiwawczą, która była podobna do fragmentu z filmu „Kac Vegas”, angażując wszystkich kolegów. Ostatecznie Conner został znaleziony w innym hotelu przez dowódcę batalionu Fixa.

Pilot był „tak poważnie osłabiony incydentem, że odwołał wszystkie loty na następny tydzień, ponieważ„ po prostu nie czuł się dobrze ”i zajęło mu wiele dni, zanim znów poczuł się normalnie”.

Śledztwo wojskowe w sprawie incydentu w Polsce ujawniło również szersze obawy o potencjalnie zagrożoną gotowość bojową jednostki lotniczej. Dochodzenie wykazało, że Conner był prawdopodobnie pod wpływem narkotyków w klubie ze striptizem.

W następnych tygodniach w mediach społecznościowych krążyły plotki, gdy wieść o podróży rozeszła się po jednostce o wizycie w „lochu seksualnym”, gdzie wydano dziesiątki tysięcy dolarów.

Ostateczny raport zalecił, aby Fix i Conner stanęli przed działaniami administracyjnymi lub dyscyplinarnymi wraz z kilkoma innymi młodszymi oficerami i pierwszym sierżantem. „Dowództwo podjęło natychmiastowe i odpowiednie działania przeciw zaangażowanym przywódcom” – powiedział w oświadczeniu płk Joseph Buccino, rzecznik 18. Korpusu Powietrznodesantowego.

Płk Joe Scrocca, rzecznik US Army Europe and Africa, powiedział, że niektóre z ostatnich problemów przywódczych, które pojawiły się podczas ostatnich rotacji jednostek, były „odosobnionymi przypadkami”.

Raport z dochodzenia dowództwa opisuje, w jaki sposób i na jakie cele pieniądze podatników zostały wydane na podróż, która miała mieć na celu poprawę „spójności jednostki i morale”, ale zakończyła się skandalem.

Pojawiają się logiczne pytania dotyczące kolejnych wybryków Amerykanów w Polsce. Dlaczego policja, Żandarmeria Wojskowa i inne służby zawsze milczą na temat takich faktów? Dlaczego Polacy dowiadują się o tym, co dzieje się u nas w kraju z zagranicznych mediów po długim czasie? Dlaczego artykuły, posty, tweety, profile w mediach społecznościowych z jakąkolwiek wzmianką o podobnych przypadkach są bardzo szybko usuwane?

Nie mogę ubiegać się o prawidłową odpowiedź na wszystkie te pytania. Zakładam tylko, że nasz rząd nie chciałby, aby Polacy znali prawdę o wszystkim, co dzieje się w kraju. Politycy od dawna dbają nie o obywateli Polski, ale o swoje rankingi, stanowiska i składki.

JAN NOWAK

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*