Ukraina nakłada kolejne sankcje – tym razem na 10 „największych ukraińskich przemytników”

Obradująca w piątek Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RNBO) zdecydowała o nałożeniu sankcji na 10 osób, które nazwano „największymi przemytnikami” Ukrainy.

Jak podaje agencja UNIAN, o nałożeniu sankcji poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. „To [przemyt – UNIAN] jest gospodarczym terroryzmem przeciwko Ukrainie. Według ekspertów straty z tytułu przemytu sięgają 300 mld hrywien, które nie wpłynęły do państwowego budżetu Ukrainy, z czego ponad 100 mld hrywien – z powodu nieefektywnej pracy organów celnych. Dziś po raz pierwszy w historii Ukrainy wprowadzono sankcje personalne, w szczególności blokadę aktywów, majątku osób, które według danych analitycznych Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony oraz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy można nazwać pierwszą dziesiątką ukraińskiej kontrabandy” – powiedział ukraiński prezydent.

Według niego RNBO będzie nadal nakładała sankcje na osoby zajmujące się przemytem.

Zełenski zaznaczył również, że RNBO zdecydowała o odsunięciu od pracy kilkudziesięciu pracowników urzędu celnego. Ponadto według niego przygotowywane są zmiany w przepisach, zgodnie z którymi nastąpi kryminalizacja fałszywych deklaracji celnych.

Od początku lutego br. niemal każde posiedzenie RNBO (które odbywają się co piątek) kończy się decyzją o nałożeniu sankcji na osoby (w tym obywateli Ukrainy) i podmioty, które ukraińskie władze uznają za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju, przy czym pojęcie to jest rozciągane bardzo szeroko. Sankcje  nałożono już m.in. na trzy kanały telewizyjne związane z prorosyjską opozycyjną partią Platforma Opozycyjna-Za Życiem   (do doprowadziło do ich zamknięcia), niektórych deputowanych tej partii, przewoźników lotniczych wykonujących loty pasażerskie z Kijowa do Moskwy, czy na prywatnych właścicieli złóż surowców mineralnych na Ukrainie (argumentując, że zgodnie z konstytucją złoża stanowią własność narodu ukraińskiego).

Nawiązując do doniesień z piątkowych posiedzeń RNBO Zełenski komentował, że Ukraina ma „własną wersję Czarnego Piątku”. Według niego jest to dzień, kiedy „ludzie zaangażowani w wielką wyprzedaż strategicznych przedsiębiorstw, zasobów naturalnych, wysokich stanowisk rządowych, [ludzie którzy] handlowali bezpieczeństwem, stabilnością i przyszłością Ukrainy, otrzymują to, na co zasłużyli”. Jak mówił, ukraiński „Czarny Piątek” zdarza się nie raz w roku, ale prawie w każdy piątek.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

  1. Kolejny kraj nowej demokracji przechodzący na sterowanie ręczne. Albo jest praworządność i prawo załatwia wszelkie problemy albo jest sitwa i wtedy stosuje się wręcz nielegalne środki jak nieuzasadnione sankcje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*