Wiceminister obrony Skurkiewicz: Siły morskie straciły zdolności operacyjne. Marynarka Wojenna NA DNIE

Marynarka Wojenna NA DNIE

– Siły morskie straciły zdolności operacyjne – przyznał wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz na posiedzeniu sejmowej komisji obrony. Dyskusję zdominowały jednak informacje ujawnione przez Onet o kulisach negocjacji prowadzonych przez MON z Polską Grupą Zbrojeniową o budowie okrętów – skończyły się tym, że Marynarka Wojenna nie dostała tych jednostek, a stocznie, choć mogły mieć miliardowe zlecenia, walczą o byt.

We wtorek po południu odbyło się posiedzenie sejmowej komisji obrony narodowej. Dotyczyło stanu modernizacji Marynarki Wojennej. Z ramienia resortu obrony na pytania posłów odpowiadał wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz. W Sejmie zjawił się również Inspektor Marynarki Wojennej, admirał Jarosław Ziemiański.

Na początku oświadczenie wygłosił wiceminister Skurkiewicz, który przyznał, że Marynarka Wojenna straciła zdolności operacyjne w niektórych obszarach. Powodem jest starzejąca się flota okrętów.

Podkreślał jednocześnie, że Marynarka Wojenna jest to rodzaj sił zbrojnych niezwykle ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa, ponieważ Polska ma 440-kilometrową granicę morską. Dodał, że jej znaczenie jest istotne również dla rozwoju naszej gospodarki. Chodzi o ochronę szlaków komunikacyjnych i instalacji na Bałtyku.

– Bezpieczeństwo i dobrobyt Polski jako państwa zależą od Marynarki Wojennej. To istotne elementy zapewniajcie dywersyfikację dostaw ropy i gazu drogą morską – podkreślił.

Obietnica: nowe okręty dla Marynarki Wojennej

Następnie w skrócie przedstawił, kiedy i jakie nowe okręty będą dostarczane do sił morskich. – W Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035 w zakresie modernizacji Marynarki Wojennej planuje się budżet w wysokości 60 mld zł – powiedział i dodał, że trzy fregaty obrony wybrzeża „Miecznik” mają zostać dostarczone do sił morskich do 2033 r., dwa okręty podwodne o kryptonimie „Orka” do 2023 r. W ciągu najbliższych kilku lat marynarze mogą liczyć też jeszcze na okręty ratownicze, zbiornikowiec paliwowy, okręt hydrograficzny czy holowniki.

Zanim jednak te jednostki trafią do marynarzy, stary sprzęt będzie musiał być systematycznie wycofywany ze służby. Tu Skurkiewicz stwierdził, że receptą mają być naprawy i modyfikacje wysłużonych jednostek. Nie będzie to jednak możliwe w przypadku okrętów podwodnych. Jeszcze w tym roku zostaną wycofane ze służby ostanie okręty typu Kobben. Zostanie nam więc już tylko jedna tego typu jednostka ORP Orzeł, który w 1986 r. otrzymaliśmy „w prezencie” od ZSRR.

Wiceminister ujawnił, że resort obrony nadal rozmawia ze Szwedami na temat pozyskania w ramach tzw. zdolności pomostowych dwóch używanych okrętów podwodnych. To o tyle zaskakujące, że jeszcze w lutym minister obrony Mariusz Błaszczak oświadczył, że rozmowy na ten temat zakończyły się fiaskiem. Czy kolejne podejście przyniesie efekt? Tego nie wiadomo.

Wiceminister nie chciał się odnieść do artykułów Onetu

Z kolei poseł PO, Paweł Poncyliusz nawiązał do dwóch tekstów Onetu, które opublikowaliśmy w poniedziałek i wtorek. W pierwszym opisaliśmy, jak wyglądały negocjacje MON z Polską Grupą Zbrojeniową (PGZ) w sprawie budowy zbiornikowca paliwowego „Supply”. Ujawniliśmy, że holding przeszacował wartość kontaktu przez co projekt budowy tej jednostki upadł. Podobnie wyglądały negocjacje w sprawie budowy okrętów ratowniczych o kryptonimie „Ratownik”. Wojsko wyceniło jego budowę na 755 mln zł, a PGZ na 1,6 mld zł. Tym razem również minister Błaszczak unieważnił ten projekt, a pieniądze z budżetu przesunął na inny cel.

Analogiczna historia dotyczy modernizacji trzech małych okrętów typu Orkan: ORP Orkan, ORP Piorun i ORP Grom. Obecnie są to jedyne okręty nawodne Marynarki Wojennej mające dużą wartość bojową wynikającą z wyposażenia je w dobry radar, dobry system dowodzenia oraz jedne z najlepszych rakiet woda-woda na świecie. Ze względu na wiek powinny jednak zostać zmodernizowane. Wojsko chciało na nie wymieć armaty, systemy walki i siłownie, czyli systemy napędowe.

Ze względu na przeszacowanie tego projektu przez PGZ z modernizacji Orkanów również nic nie wyszło.

– Warto sięgnąć do tekstów Onetu, bo tam jest prawda o tym, w jakim stanie znajduje się Marynarka Wojenna. Państwo ponieśliście kompletną klęskę, jeżeli chodzi o jej modernizację. Sprzęt jest coraz starszy, a gigantomańskie palny dotyczące na przykład zakupu samolotów F-35 sprawiły, że zeskrobujecie pieniądze, gdzie się da i Marynarka Wojenna na tym cierpi – powiedział Poncyliusz.

Poseł PO pytał też o informacje zawarte w drugim naszym materiale, który dotyczył programu budowy okrętów obrony wybrzeża „Miecznik”. Plan budowy trzech korwet został zatwierdzony już w 2014 r. Okręty miała budować PGZ Stocznia Wojenna. Potem jednak dwukrotnie program był unieważniany. Ostatni raz dlatego, że stocznia nawet nie podjęła rozmów z wojskiem na ten temat, a kilka miesięcy później jej wiceprezes Cezary Cierzan, były żołnierz Formozy, który nie miał doświadczenia w budowie okrętów, przedstawił ministrowi Błaszczakowi zupełnie inny projekt. Z dokumentów, w których jesteśmy w posiadaniu wynika, że stocznia, chce budować większe jednostki typu fregaty z brytyjską firmą Babcock.

– Powołanie tak nieprzygotowanej osoby jak Cierzan na stanowisko wiceprezesa Stoczni Wojennej graniczy z sabotażem – powiedział Poncyliusz. Zarzucił też PiS-owi, że zatrudniając w tak newralgicznych miejscach, jak PGZ Stocznia Wojenna niekompetentne osoby otwiera furtkę lobbystom. Dodał, że brak transparentności przy wyborze partnera zagranicznego do programu „Miecznik” kończy się, tym że polski podatnik płaci dwa razy więcej.

– Patologią jest też to, że nie wojsko decyduje, jaki sprzęt będzie posiadać, lecz wiceprezes stoczni. W dodatku, jest to okraszone słynnym utajnianiem wszystkiego. Potem dowiadujemy się o kulisach z mediów – dodał poseł. Wiceminister Skurkiewicz, nie chciał się odnosić do pytań posłów na temat artykułów Onetu.

BBN: Patrzymy z nadzieją

Na posiedzeniu komisji obecny był również szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch. Powiedział, że prezydent Andrzej Duda rozmawiał z ministrem Błaszczakiem na temat programu „Miecznik”. – Patrzymy na ten program z nadzieją – powiedział.

O szczegółach modernizacji Marynarki Wojennej, które są objęte tajemnicą, posłowie komisji obrony będą niebawem rozmawiać raz jeszcze na posiedzeniu niejawnym.

ONET.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*