Koronawirus w Polsce. Co z paleniem papierosów na ulicy? Wiceprezes PiS może to robić?

Na ulicy nie wolno odsłaniać ust i nosa pod żadnym pozorem: ani podczas jedzenia, ani podczas palenia papierosów. Tymczasem przyłapaliśmy Adama Lipińskiego (64 l.), wiceprezesa PiS jak na ulicy, bez maseczki, pali papierosa. – Raz, że nie jest to zdrowe, dwa, to razem z wydychanym powietrzem można transmitować koronawirusa – ostrzega epidemiolog prof. Joanna Zajkowska.

Już nie raz politycy udowodnili, że sami nie stosują się do prawa, które tworzą. 

 Polityk może więcej 

Jarosław Kaczyński pojawił się m.in. na zaprzysiężeniu rządu bez maseczki czy bez ochronnych rękawiczek. Wcześniej podobnie zachował się premier Mateusz Morawiecki, czy szef jego kancelarii Michał Dworczyk. Ten zresztą tłumaczył Morawieckiego, kiedy został przyłapany bez obowiązkowej maski w kinie. 

– Pan premier cały dzień poruszał się w maseczce w miejscach publicznych. Pokaz był prywatny. Premier przebywał tam w gronie najbliższych – rodzina oraz najbliżsi współpracownicy. Był tam do kilkudziesięciu osób – tłumaczył Michał Dworczyk.  

Szef KPRM zaznaczył, że pokaz prywatny to „nieco inna sytuacja niż normalne seanse, realizowane w normalnym trybie”. 

 Palenie bez maseczki zabronione 

Adam Lipiński także wydaje się traktować nakazy rządu z przymróżeniem oka. Chociaż podczas spaceru miał maseczkę, to kiedy czekał pod sklepem, ściągnął ją z ust i nosa i postanowił zapalić papierosa. W tym czasie chodnikiem przechodzili inni przechodnie. Ale polityk nic sobie z tego nie robił. A jest to przecież zakazane. Podobnie, jak spożywanie posiłków czy napojów na ulicy. Twarz oraz nos powinny być zawsze zasłonięte. Za podobne sytuacje zwykli obywatele otrzymują mandaty. 

– Nakaz zasłaniania ust i nosa obowiązuje wszystkich, którzy znajdują się na ulicach, w urzędach, sklepach czy miejscach świadczenia usług. Nie zawiera on odstępstw na spożywanie posiłków, lodów, gofrów, hot dogów etc. w miejscach objętych nakazem noszenia maseczek. Aktualnie przepisy nie zabraniają prowadzenia działalności gastronomicznej „na wynos”, ale mając na uwadze, że SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową, jedzenie posiłków kupionych na wynos nie może odbywać się na ulicy. Za złamanie przepisów grozi mandat do 500 zł. Jeśli sprawa trafi do wyższej instancji, grzywny zaczynają się od 5 tys. zł – wyjaśnia główny inspektor sanitarny.

 To niezdrowe i niebezpieczne 

Profesor Joanna Zajkowska, epidemiolog z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, zachowanie polityka komentuje jako nieodpowiedzialne. 

– Od dawna wiadomo o szkodliwości palenia papierosów, jak to jest niebezpieczne dla zdrowia – powiedziała w rozmowie z Faktem prof. Zajkowska.

Epidemiolog podkreśla, że palenie papierosów jest niezwykle szkodliwe dla organizmu, zwłaszcza dla układu oddechowego i sercowo-naczyniowego. Jeśli nie funkcjonują one prawidłowo, ryzyko zarażenia koronawirusem COVID-19 znacząco wzrasta. – A w tej sytuacji może być to także groźne ze względu epidemiologicznego. Przecież z wydychanym powietrzem transmitujemy także wirusa, jeśli jesteśmy zakażeni. Najlepiej unikać takich sytuacji – dodaje prod. Zajkowska. 

Wiceprezes PiS nie stosuje się do obostrzeń wprowadzanych przez rząd.

Za palenie w miejscu publicznym bez maseczki policjanci zwykłym obywatelom wypisują mandaty.

Palenie na ulicy, podobnie jak spożywanie posiłków, czy napojów bez maski, jest zakazane.

Kiedy wyszła jego znajoma ze sklepu, polityk nałożył maseczkę.

Polityk jednak nie miał maseczki, kiedy chodnikiem chodzili inni przechodnie.

Polityk był ze znajomą na zakupach.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!