Doradca prezydenta USA: Chiny rozbudowują marynarkę wojenną jak Niemcy przed I WŚ, Tajwan musi inwestować w obronność

Robert O’Brien, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego uważa, że w obliczu wielkiej rozbudowy marynarki wojennej przez Chiny, na skalę niespotykaną od lat, Tajwan musi mocniej inwestować w swoje zdolności obronne i „zmienić się w jeżozwierza”.

Doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, Robert O’Brien, powiedział w środę podczas wystąpienia na Uniwersytecie Nevada w Las Vegas, że Chiny prowadzą rozbudowę swojej marynarki wojennej na masową skalę, niespotykaną od czasów, gdy Niemcy próbowały rywalizować z brytyjską Royal Navy przed I wojną światową.

„Częściowo ma im to dać możliwość wypchnięcia nas z Zachodniego Pacyfiku i pozwolić im na przeprowadzenie desantu z morza na Tajwan” – twierdzi O’Brien. Zaznaczył, że tego rodzaju desant byłby trudny do przeprowadzenia, z uwagi na 160-kilometrowy dystans dzielący Chiny i Tajwan oraz z powodu niedostatku odpowiednich do takiego lądowania plaż na wyspie. Przyznał, że w związku z tym, w przypadku próby zajęcia Tajwanu przez ChRL, „jest wiele dwuznaczności” co do tego, jak w takim przypadku mają zachować się Stany Zjednoczone, żeby ochronić wyspę.

Odnosiło się to prowadzonej od lat przez Waszyngton polityki „strategicznej dwuznaczności”. Prawo nakazuje USA zapewnienie Tajwanowi środków do samodzielnej obrony, ale jednocześnie Amerykanie nie deklarują jasno, czy w razie chińskie ataku podjęliby interwencję, co prawdopodobnie doprowadziłoby do znacznie większego konfliktu z Chinami.

Doradca prezydenta USA ponownie wezwał Tajwan do zwiększenia wydatków na obronność i przeprowadzenie reform wojskowych, żeby dać jasno do zrozumienia Chińczykom, że próba inwazji byłaby dla nich poważnym ryzykiem.

Przeczytaj:  Chiny zastrzegły sobie opcję militarnego rozwiązania konfliktu z Tajwanem 

Wypowiedzi O’Briena padły w czasie, gdy Chiny znaczącą zintensyfikowały swoją aktywność militarną w pobliżu Tajwanu, a relacje amerykańsko-chińskie są w najgorszym stanie od dziesięcioleci. – Nie można przeznaczać na obronność tylko 1 proc. PKB, 1,2 proc.PKB, jak robi Tajwan i mieć nadzieję na odstraszenie Chin, które są zaangażowane w największą od 70 lat rozbudowę wojska – powiedział doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa. Dodał, że Tajwan „powinien zmienić się w jeżozwierza”, bo „lwy ogólnie rzecz biorąc nie lubią jeść jeżozwierzy”.

We wtorek wysoki rangą amerykański urzędnik ds. Azji Wschodniej określił mianem niewystarczających tajwańskie plany wzmocnienia obronności poprzez wydanie w przyszłym roku 1,4 mld dolarów. Jego zdaniem, Tajwańczycy muszą bardziej zainwestować m.in. w rakietowe pociski manewrujące obrony przybrzeżnej, miny morskie, jednostki zdolne do przeprowadzania szybkich uderzeń, samobieżną artylerię i zaawansowane środki zwiadu i rozpoznania. Komentując te doniesienia ministerstwo obrony Tajwanu przekazało agencji Reuters, że będzie dążyć do „adekwatnego budżetu”, zgodnego z własnymi potrzebami budowy solidnych sił obronnych.

Przeczytaj:  Prezydent Tajwanu: Prowokacje Chin są zagrożeniem dla całego regionu 

Czytaj również:  Tajwan mobilizuje armię. Prezydent kraju: siły powietrzne kraju poradzą sobie z chińską agresją 

Tajwan nie wykazywał zainteresowania zjednoczeniem się z kontynentalnymi Chinami. Potępił powtarzające się  ćwiczenia wojskowe Chin   w pobliżu wyspy i odrzucił chińską ofertę modelu „   jednego kraju, dwóch systemów  ” o wysokim stopniu autonomii.

  scmp.com   / Kresy.pl

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*