Amerykańskie bazy w Polsce nie chronią nas

Amerykańskie bazy w Polsce nie chronią nas

17 września sejm uchwalił ustawę, która upoważnia prezydenta do ratyfikacji polsko-amerykańskiej umowy o współpracy wojskowej, zakładającej zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce. W trakcie czytania projektu ustawy przez komisję obrony i spraw zagranicznych oraz w trakcie debaty na posiedzeniu plenarnym Sejmu posłowie KO i Lewicy zwracali uwagę na niektóre wady umowy, choć ogólnie wyrażali poparcie dla jej podpisania.

Za wady polsko-amerykańskiego porozumienia uznali m.in. wyłączenie przebywających w Polsce żołnierzy spod krajowej jurysdykcji oraz to, że nie wiadomo, jakie dokładnie koszty poniesie w związku z umową Polska, która zobowiązała się do pokrycia kosztów wyżywienia, usług komunalnych oraz do inwestycji w strukturę, z której mają korzystać Amerykanie. Przeciwko ratyfikacji umowy występowali posłowie Konfederacji.

Data nie została wybrana przypadkowo, 17 września 1939 roku, 81 lat temu, Armia Czerwona wkroczyła na teren Polski. Czy dziś bazy amerykańskie będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo Polsce?

Amerykański analityk i doradca polityczny Robert Kagan uważa, że wiara Polaków, że USA pomogą im w razie niebezpieczeństwa jest „zabawna”. Takie stwierdzenie stawia Polskę w bardzo mało komfortowej sytuacji.

– Nie to jest jednak decydujące. Niezależnie od tego, czy USA wyjdą z NATO, czy nie – czy ktoś jeszcze wierzy, że nasze zaangażowanie na rzecz Sojuszu jest tak samo silne jak cztery lata temu? Polacy są naprawdę zabawni, bo najwyraźniej myślą, że choćby NATO się rozwiązało, to USA nadal będą się troszczyć o ich bezpieczeństwo. Wierzą, że mogą zaufać Trumpowi – kpił w wydaniu tygodnika „Der Spiegel” Kagan.

– Czy Polacy naprawdę są gotowi zapłacić moralną cenę za interwencje wojskowe? Ponieważ to oznacza zabijanie ludzi, a także godzenie się na śmierć niewinnych cywilów. W każdej wojnie popełniane są bowiem błędy, – tłumaczy ekspert.

Zgodnie z umową do Polski trafi tysiąc amerykańskich żołnierzy, na zachodzie kraju planowane jest utworzenie Centrum Szkolenia Bojowego, pojawi się też eskadra bezzałogowych statków powietrznych w Łasku oraz amerykańska jednostka sił specjalnych w Lublińcu. Łącznie z grupą 4,5 tysięcy żołnierzy przysłanych wcześniej, w Polsce będzie 5,5 tysiąca Amerykanów, którzy mają stacjonować na zasadzie rotacyjnej.

Na jej podstawie Polska zobowiązała się, że pokryje koszty wysłania wojsk, a także wybuduje całą infrastrukturę. Baza, w której stacjonować będą Amerykanie jak i sami żołnierze mają być wyłączeni spod polskiej jurysdykcji.

Po przeczytaniu warunków stacjonowania amerykańskich żołnierzy w naszym kraju, jeżeli ktokolwiek miał wątpliwości co do lokajskiego statusu Polski wobec Stanów Zjednoczonych powinien je ostatecznie stracić.

JAN RADŽIŪNAS

Więcej postów