Ukraina: System Neptun został przyjęty do służby

Ukraiński resort obrony podpisał 23 sierpnia bieżącego roku zarządzenie zakładające przyjęcie na uzbrojenie ukraińskich sił zbrojnych systemu przeciwokrętowych pocisków manewrujących RK-360MC Neptun.

Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało, że szef resortu Andrij Taran podpisał 23 sierpnia 2020 r. rozporządzenie dotyczące przyjęcia na uzbrojenie ukraińskich sił zbrojnych systemu przeciwokrętowych pocisków manewrujących RK-360MC Neptun –  podaje   portal „Defence Express”.

Czytamy, że ostatni etap testów państwowych, polegający na udanym pokonaniu celu powierzchniowego przez dwa pociski manewrujące R-360 Neptun, odbył się 17 czerwca 2020 r.

Dyrektor generalny biura konstrukcyjnego „Łucz”, będącego konstruktorem systemu Neptun, zadeklarował, że około 10 miesięcy powinna zająć produkcja pełnego uzbrojenia dla całego dywizjonu wraz z jednostką ogniową.

Pierwsze dywizjony uzbrojone w system pocisków manewrujących RK-360MC Neptun mają wejść do służby liniowej w 2021 roku.

Pocisk R-360 waży 870 kg, przy czym ciężar głowicy bojowej to 150 kg. Zasięg bojowy to 280 km, a prędkość koło 900 km na godzinę. Rakieta jest też w stanie utrzymać wysokość między 3 a 10 metra ponad powierzchnią. System Neptun jest w stanie jednocześnie wystrzelić nawet 24 rakiet, czyli pełną salwę z 6 wyrzutni, z przerwami między kolejnymi pociskami w przedziale 3-5 sekund. Elementy systemu można rozlokować w odległości do 25 km od wybrzeża i przygotować do strzału w ciągu 15 minut.

Zasadnicze testy ukraińskiego przeciwokrętowego pocisku manewrującego Neptun, zbliżonego do rosyjskich rakiet Ch-35,    rozpoczęły się w styczniu 2018 roku  . Według strony ukraińskiej, broń ta może trafiać w cele lądowe i morskie na odległość 300 km. W przyszłości, zasięg rakiet ma zostać zwiększony do 500 km, a nawet jeszcze więcej. Potem Poroszenko mówił o ponad 1000 km.

defence-ua.com / Kresy.pl

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*