Ukraina: mamy do czynienia z pierwszą światową wojną biologiczną

Zdaniem sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, Ołeksija Daniłowa, zagrożenia cybernetyczne i biologiczne stają się bardziej przerażające i groźne niż broń nuklearna. Uważa, że obecnie mamy do czynienia ze światową wojną biologiczną.

W środę sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RNBO / NSDC), Ołeksij Daniłow, spotkał się z ambasadorami Szwecji i Finlandii, Tobiasem Tibergiem i Päivi Laine, prezentując im możliwości Narodowego Koordynacyjnego Centrum Cyberbezpieczeństwa.

Według oficjalnego komunikatu i relacji ukraińskich mediów, Daniłow powiedział podczas spotkania, że „zagrożenia cybernetyczne i biologiczne stają się się bardziej przerażające i groźne niż broń nuklearna”.

 – Dziś jesteśmy świadkami pierwszej, światowej wojny biologicznej, której konsekwencje odczuwa cały świat –  powiedział szef RNBO. Podkreślił przy tym znaczenie wspólnych działań z krajami partnerskimi w zwalczaniu tego rodzaju zagrożeń.

Poinformowano, że podczas spotkania rozmawiano też o obecnej sytuacji dotyczącej bezpieczeństwa w regionie, w szczególności w kontekście sytuacji na wschodzie Ukrainy i na Białorusi. Ambasadorowie Szwecji i Finlandii zapewnili, że ich kraje wspierają Ukrainę w kwestii przywrócenia jej integralności terytorialnej i suwerenności na „terytoriami tymczasowo okupowanymi przez Federację Rosyjską”. Dyplomaci wyrazili też gotowość do rozszerzenia współpracy z Ukrainą w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Wcześniej sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy zapewniał, że nie ma zagrożenia ze strony Rosji dla południa kraju. Mówił też, że Kijów chce zakończyć wojnę w Donbasie, ale nie kosztem utraty suwerenności lub ustępstw, których Ukraińcy by nie zaakceptowali. Podkreślał też, że Ukraina powinna mieć wyłącznie jeden język państwowy, tj. język ukraiński.

  Unian   / Kresy.pl

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*