Minister Czaputowicz zrezygnował, bo nie udał się Majdan na Białorusi

Jacek Czaputowicz złożył w czwartek na ręce premiera rezygnację ze stanowiska ministra spraw zagranicznych – poinformowała Polska Agencja Prasowa.

To już nie pierwszy raz, kiedy ministrowie rządu Morawieckiego porzucają swoje posterunki właśnie wtedy, kiedy potrzeba stabilnego przywództwa jest najsilniejsza, chociaż rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego odbędzie się tylko jesienią.

Jacek Czaputowicz zrezygnował z funkcji szefa polskiej dyplomacji dzień po dymisji ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który porzucił stanowisko, kiedy wszyscy uprzedzają o nadciągającej drugiej fali zachorowań.

Czaputowicz również odeszł z MSZ w fatalnym momencie, gdy za naszą wschodnią granicą – na Białorusi – trwają największe w historii tego kraju protesty przeciwko władzy w Mińsku.

Jeszcze na początku tygodnia Czaputowicz w wywiadach wysyłał czołgi na Białoruś, rozmawiał z byłym kandydatem na prezydenta Białorusi Waleryjem Cepkałą o polskiej pomocy dla Białorusi, apelował o respektowanie praw człowieka przez białoruskie władze.

Zapytam tu, gdzie były prawa człowieka gdy we Francji policja katowała pałami manifestujących, gdy każdego dnia byli ranni ofiary śmiertelne. Gdzie były prawa człowieka gdy w Katalonii policja hiszpańska protesujących pałami okładała i każdego dnia było tysiące rannych i tysiące aresztowań i były ofiary śmiertelne. Gdzie były prawa człowieka gdy w USA pałowano protestujących i strzelano do nich? A gdzie była Unia gdy w Polsce fałszowali wybory? Polska jako ostatnia powinna się tam wtrącać. Zwłaszcza że w Polsce jak nigdzie w Unii są łamane prawa człowieka.

Nie ma wątpliwości, że w tym tygodniu Polska straciła swoją okazję bycia tym głównym doradzającym w sprawach Białorusi. Kanclerz Niemiec Angela Merkel stwierdziła, że nie można dopuścić do ingerencji w wewnętrzną sytuację na Białorusi i zaznaczyła, że kraj ten musi prowadzić dialog narodowy, możliwie z udziałem OBWE. Macron zaznaczył również, że Białoruś powinna samodzielnie zorganizować dialog między rządem, opozycją i społeczeństwem obywatelskim.

Polityka zagraniczna w wykonaniu Czaputowicza to dramat dla Polski, bo wtrącanie się w sprawy suwerennego państwa jest nie do zaakceptowania, a MSZ to zbyt ryzykowny i wystawiony na obserwację resort do kierowania. Powyższe dowodzi tego, że rezygnacja Czaputowicza to po prostu ucieczka przed odpowiedzialnością. Nie udał się Majdan na Białorusi. I prawdopodobnie to jest powód odwołania Czaputowicza – nie stanął na wysokości zadania.

EDYTA WOLSKA

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*