NOWE WIEŚCI o stanie zdrowia Fabio Jakobsena. Wybite zęby, połamane kości twarzy

Cały czas czekamy na nowe informacje o stanie zdrowia Fabio Jakobsena. Wciąż nie wiadomo, czy kolarz Deceuninck-QuickStep został wybudzony. Szef zespołu przekazał nowe szczegóły o tym, jakich obrażeń doznał Duńczyk. Zawodnik jest potwornie połamany, ma też wybite wszystkie zęby.

To był potworny wypadek na start 77. edycji Tour de Pologne. Po zaciętym, twardym finiszu, Dylan Groenewegen z Jumbo-Visma wepchnął w barierki Fabio Jakobsena z Deceuninck-QucikStep. Kraksa miała opłakane skutki. Obaj wylądowali w szpitalu. Pierwszy z nich został zdyskwalifikowany przez organizatorów, drugi bardzo długo walczył o życie. Szczegółowy opis mroził krew w żyłach.

Jakobsen doznał poważnego urazu twarzo-czaszki. Miał zmiażdżone górne drogi oddechowe, a także podniebienie. Teraz szef jego zespołu przekazał nowe informacje o stanie zdrowia. Patrick Lefevere cytowany przez „Przegląd Sportowhy” poinformował, że ma złamane wszystkie kości twarzy, a także stracił wszystkie zęby. Jego twarz została zmasakrowana.

– Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator uznał, że są podstawy do wszczęcia postępowania przygotowawczego. Zostało zatem wszczęte postępowanie w sprawie nieumyślnego spowodowania obrażeń ciała. Śledztwo jest na początkowym etapie. Prokurator musi ustalić, czy obrażenia spowodowane u dwóch osób były efektem zawinionego działania człowieka, czy były efektem nieszczęśliwego wypadku. To dopiero będzie przedmiotem ustaleń – przekazał prokurator cytowany przez portal „Onet”.

Za poszkodowanych na tę chwilę uznano dwie osoby – kolarza Fabio Jakobsena oraz sędziego Andrzeja Lewandowskiego, który obsługiwał fotokomórkę tuż przy miejscu wypadku. Grono to może się powiększyć, ale na to potrzeba czasu. Odpowiednie organy zajmą się analizą zebranego materiału i wówczas dokonają oceny pełnego obrazu sytuacji.

se.pl

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*