MON: Zakupy sprzętu w Polsce nie wykluczają interesów z USA

Ewentualne zmiany w planach modernizacji technicznej wojska będą zależały od stanu gospodarki; obecna sytuacja utwierdza MON w tym, by składać zamówienia w krajowym przemyśle, kluczowe zakupy w USA będą kontynuowane – powiedział szef MON Mariusz Błaszczak.

„Wszystko zależy od tempa powrotu gospodarki do normalnego działania. To problem ogólnoświatowy, dlatego nie da się już teraz ocenić skutków pandemii” – zastrzegł minister, odpowiadając na pytanie, czy należy oczekiwać zmian w planach zamówień, terminach płatności lub dostaw. „Budżet MON musi odpowiadać potrzebom Wojska Polskiego, ale musi być również skorelowany z kondycją finansową państwa. Jesteśmy przygotowani na różne scenariusze, w myśl zasady: spodziewaj się najlepszego, szykuj się na najgorsze” – dodał.

„Informacje o tym, że niektóre państwa szeroko komunikują powrót do swoich rodzimych firm zbrojeniowych, to dla nas nic odkrywczego. Wprowadziłem w MON ten standard od początku objęcia teki. Tylko w zeszłym roku 60 proc. budżetu modernizacyjnego zostało skierowane do polskich zakładów zbrojeniowych” – powiedział.

Podkreślił, że na ukończeniu są kontrakty na zakup kolejnych samobieżnych moździerzy Rak z Huty Stalowa Wola, hełmów kompozytowych z Maskpolu i karabinków Grot z Fabryki Broni w Radomiu. „Obecna sytuacja na świecie tylko nas umacnia w tym, żeby z jeszcze większą determinacją postawić na polską technologię obronną. Wspierając polski przemysł zbrojeniowy, zwiększamy zdolności Wojska Polskiego” – zapewnił.

„Nie zrezygnujemy też z zakupu F-35, systemu Patriot ani wyrzutni HIMARS. Od początku mojej kadencji hołduję jednak zasadzie – jeżeli tylko polskie zakłady posiadają odpowiednie zdolności i technologie, to sprzęt dla Wojska Polskiego ma powstawać nad Wisłą” – podkreślił.

Polska zamówiła w USA zestawy obrony powietrznej Patriot, artylerię rakietową, HIMARS, podpisała także umowę na samolot bojowy F-35, a ostatnio zakończyła negocjacje w sprawie zakupu wyrzutni pocisków przeciwpancernych Javelin dla WOT. Przedstawiciele amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego zapewnili PAP w ostatnich dniach, że pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia w dostawach i produkcji nie opóźniają prac związanych z zamówieniami dla Polski, w tym na produkcję myśliwców F-35.

Firma Raytheon Missiles&Defense, która jest producentem zestawów obrony powietrznej Patriot, podkreśliła, że dostawy pierwszych dwóch baterii Patriot, przewidziane do roku 2022, nastąpią przed pierwotnym terminem. Szef MON zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że w obliczu kryzysu, który może wywołać epidemia, resort obrony będzie kupować sprzęt przede wszystkim od polskich zakładów. Jako przykład podał finalizację umowy na 50 tys. hełmów firmy Maskpol.

PAP

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*