PiS kazał sanepidowi łupić Polaków! „Mamy przykaz z góry”

PiS kazał sanepidowi łupić Polaków

Nawet 30 tysięcy złotych za złamanie kwarantanny i ponad 10 tysięcy złotych za wejście na teren, po którym obecnie się nie wolno poruszać. To przykłady najwyższych kar, jakie sanepid nałożył podczas pandemii koronawirusa na Polaków. Okazuje się, że inspektorzy dostali polecenie, by kary były jak najwyższe.

– Mamy przykaz z góry, by te kary były jak najwyższe – mówi w rozmowie z portalem „Onet” jeden z pracowników sanepidu. W ten sposób tłumaczy horrendalnie wysokie sankcje nawet za niewielkie przewinienia. – Nikt nie pomyślał, że zrobiono nam dodatkową robotę – dodaje.

Pandemia koronawirusa to okres dodatkowych obostrzeń w Polsce, za które można się narazić na mandat – zdaniem wielu prawników nielegalny. Mandaty wystawiane przez policję mogą sięgać 500 złotych, gorzej jeżeli sprawa trafi do sanepidu. Ten może nałożyć karę administracyjną w wysokości kilku, kilkunastu, a nawet 30 tysięcy złotych.

Najniższa kara wymierzona przez sanepid w obecnych warunkach to 5 tysięcy złotych. Po 12 tysięcy złotych „zarobili”, a raczej stracili mieszkańcy Krakowa, którzy przemieszczali się indywidualnie po zamkniętych bulwarach. Mniej kontrowersji budzą kary za złamanie kwarantanny, choć i te są absurdalnie wysokie. W Mińsku Mazowieckim dwie osoby muszą zapłacić 30 tysięcy złotych.

– Mamy przykaz z góry, by te kary był jak najwyższe. Dlatego inspektorzy się nie patyczkują. Nie wiem, czy chodzi o to, żeby ludzi przestraszyć, czy zrobiła się jakaś dziura w budżecie i trzeba ją załatać – tłumaczy jeden z pracowników sanepidu. Do tej pory wydano w Polsce 770 decyzji administracyjnych o karach, których suma to prawie 5 milionów złotych.

NCZAS.COM

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*