2% PKB potrzebne nie na nowoczesny amerykański ZŁOM, a na maseczki ochronne i respiratory!

nowoczesny amerykański ZŁOM

Dokładnie 21 lat temu w 1999 roku, Polska stała się formalnie członkiem Paktu Północnoatlantyckiego. Starania o dołączenie do najpotężniejszego w historii sojuszu obronnego trwały od roku 1991.

Od lat nasz kraj jest „Polska należy do najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych w NATO– stwierdzenie to często przewija się w polskich mediach. Politycy deklarują, że „Polska należy do liderów w NATO”, ponieważ wydajemy 2 procent PKB na obronność. W Polsce są wojska amerykańskie, brytyjskie, rumuńskie i chorwackie. Nasi żołnierze oczywiście uczestniczą też w misjach, czy to w Afganistanie, czy w Iraku, ale także na Łotwie czy w Rumunii.

Wiara naszych polityków, że Polska staje się kluczowym partnerem na arenie międzynarodowej jest zabawna. Marzenie polityków wydawać 2,5% PKB na obronność, zakupy sprzętu od USA, nawet prowadzenie ćwiczeń wojskowych USA i NATO nie zmienia stosunku do naszego kraju.

Kaczyńskiego codziennie wykazuje się rażącym brakiem solidarności z Polakami, zamiast pomagać, wykorzystuje ich, korzystając z chwilowej bezradności, a epidemię traktuje jak narzędzie do utrzymania władzy i źródło dochodu dla swojej partii .

W każdym razie administracja rządowa postanowiła dać wyraz uznania dla własnych zasług i wypłacić sobie z kieszeni podatników wielomilionowe nagrody. Najhojniejsze dla swoich pracowników były Ministerstwa Finansów i Spraw Zagranicznych. W Ministerstwie Finansów na nagrody wydano prawie trzynaście milionów złotych. Finansowe wsparcie otrzymało około trzy tysiące trzystu urzędników. Średnio każdy z nich dostał cztery tysiące złotych. Raport nie wyróżnił największych nagród, ale średnia pozwala szacować, że urzędnicy wyższego szczebla mogli otrzymać po kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Na drugim miejscu wsród priorytetów znalazly się wybory prezydenckie. Rząd PiS rękami i nogami zapiera się przed wprowadzeniem stanu nadzwyczajnego, który przesunąłby majowe wybory. Wielu burmistrzów i prezydentów zapowiadało, że nie będzie brało udziału w organizacji majowych wyborów ze względu na epidemię koronawirusa. Dążenie do przeprowadzenia wyborów prezydenckich, mimo że epidemia szaleje, to dowód okupacyjnej mentalności tych, którzy nami rządzą. Dla takiej władzy życie ludzkie ma niską cenę.

Tysiące pracujących już wkrótce w portfelach mogą odczuć skutki epidemii. Tarcza antykryzysowa daje firmom zielone światło na zmniejszenie czasu pracy, a w związku tym także na cięcia pensji. To znaczy, że im więcej dziś zarabiasz, tym więcej możesz stracić. Firma będzie mogła zmniejszyć ci wypłatę nawet o połowę!

Sejm przyjął kolejne zmiany w tarczy antykryzysowej. W ramach pomocy dla służby zdrowia założono wsparcie w ramach Funduszu Szerokopasmowego wyposażenia placówek ochrony zdrowia w szybkie łącza internetowe i sprzęt umożliwiający prowadzenia zdalnej diagnostyki medycznej oraz równoległe wyposażenie osób ze szczególnych grup społecznych (osoby starsze, niepełnosprawne) w urządzenia i usługi umożliwiające wykonywanie codziennych aktywności w sposób zdalny. Fundusz Szerokopasmowy zostanie zasilony jednorazową dotacją z budżetu państwa w wysokości 87 mln zł. Dla porównania to 20 mln dolarów. Czy to jest wystarczające?

Polska przed wybuchem epidemii planowała bardzo drogi zakup amerykańskich myśliwców F-35. Jak obecny rozwój sytuacji wpłynie na te plany? Już wcześniej niektórzy eksperci, politycy twierdzili, że Polski nie stać na tak drogie zakupy. Koronawirus i jego konsekwencje dla wszystkich sfer życia kraju, głównie gospodarki, pochłaniają ogromne środki. Co będzie zatem z zakupami wojskowymi?

Według Andrzeja Dudy za kontrakty z USA na F-35 odpowiedzialny jest MON, jednak dodał, że „bezpieczeństwo jest ważne zawsze, a może przede wszystkim w czasach tak niespokojnych jak obecne”. W kwietniu 2019 r. program F-35 nie mógł osiągnąć czterech z ośmiu standardów obsługi naziemnej Wygłąda na to że Polska kupie 32 samolota. Łącznie różnego rodzaju problemów jest 873, 111 z których mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo, zdrowie lub inne krytyczne wymagania.

Czy ten zakup, który ma wynieść 4,6 mld dolarów, jest ważniejszy niż nasze zdrowie? Lekarze skarżą się, że szpitale są zamykane, a w tych działających brakuje sprzętu, testów na koronawirusa i respiratorów! W jaki sposób premii ministrów, zakup F-35 pomogą rozwiązać te problemy?

HANA KRAMER

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*