Spalił milion dolarów. Nie chciał podzielić się z byłą żoną

Spalił milion dolarów

Biznesmen puścił milion dolarów kanadyjskich z dymem. Został skazany na 30 dni więzienia, ale podobno nie żałuje, bo jego żona ta „zła kobieta była”… W sumie jednak może go to kosztować jeszcze więcej, a skorzysta i tak ex-małżonka.

Rozwody mają różny przebieg. Ten był na tyle głośny, że trafił do mediów. Bruce McConville rozszedł się z żoną w stolicy Kanady – Ottawie. 55-letni biznesmen najpierw sprzedał wszystko, co posiadał, a uzyskane w ten sposób pieniądze… spalił. Cel? Nie chciał się dzielić z byłą już żoną i dziećmi.

Determinacja biznesmena nie wzbudziła jednak zrozumienia wymiaru sprawiedliwości. Mężczyzna, który sprzeciwiał się wyrokowi zawierającemu klauzulę o podziale majątku przez kilka miesięcy, w końcu podobno puścił go z dymem. Trybunał nie uwierzył.

Sąd miał trudności z ustaleniem wysokości świadczenia na rzecz swojej żony i dzieci. Tymczasem mężczyzna sprzedał nieruchomości i obligacje na 300 000 USD. Zrezygnował też z udziałów w kilku firmach i nieruchomościach. W sumie odzyskał na szybko trochę ponad milion dolarów.

Zapytany przez sądy, wyjaśnił, że zgromadził w sumie 1 050 000 dol, poprzez 25 wypłat dokonanych z 6 różnych kont bankowych, ale nie ma już tych pieniędzy. Na pytanie, co z nimi zrobił. – odpowiedział, że „spalił”. Podał nawet dokładnie, że 743 000 dolarów zniszczył 23 września, a 296 000 15 grudnia 2019 roku. Dobrze, że nie skazali go za niszczenie klimatu…

Sędzia nie chciał w jego ogniska specjalnie wierzyć i skazał go na 30 dni więzienia. Ponadto będzie musiał płacić żonie sumę 2000 dolarów dziennie, dopóki nie udowodni, co się stało z pieniędzmi.

„Nie ufam ci. Nie wierzę ci. Nie sądzę, żebyś był uczciwy ”- zakończył sędzie, dodając, że naruszył też „interesy” swoich dzieci. Być może sędzia brał pod uwagę, że ów biznesmen jest też politykiem i startował w wyborach samorządowych w Ottawie, choć bez powodzenia.

ŹRÓDŁO: LE POINT/ OTTAWA CITZEN

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*