Cała Polska w SZOKU! Matka z ojczymem zgotowali piekło synom. Gwałcili ich, bili, celowo wywoływali wymioty; podano nowe informacje o bulwersującej sprawie

Matka z ojczymem Gwałcili bili

Gwałt na dwójce sponiewieranych chłopców wstrząsnął rok temu Polską. Ojczym i zwyrodniała matka zostali ukarani za piekło, jakie zgotowali dzieciom pod ich opieką. Teraz wychodzą nowe fakty w tej sprawie.

Gwałt jest wyjątkowo ohydnym i godnym potępienia czynem. Jednak jak wielkim bestialstwem odznaczał się ten mężczyzna, że dopuścił się go na dwójce swoich kilkuletnich pasierbów? Razem z partnerką, która brała udział w katowaniu dzieci, odpowiadali za swoje czyny przed sądem. Mimo że zostali już skazani, to jeszcze nie koniec sprawy.

Gwałt na dwójce chłopców wstrząsnął Polską

Dwóch kilkuletnich (6-letni Marcel i 8-letni Miłosz) chłopców przeżyło w 2016 roku dwa miesiące prawdziwego koszmaru. Kiedy ich matka Katarzyna W. zamieszkała z partnerem Markiem K., mieli nadzieję, że w końcu będą mieli kochającego tatę. Niestety, chłopcy przeszli przez prawdopodobnie najgorsze chwile w całym swoim życiu.

Ich matka biła chłopców rękoma i pasem, a do tego znieważała. Ojciec był jeszcze gorszy, bo dopuszczał się gwałtu oraz okrutnych tortur na kilkulatkach. Wszystko pod okiem i za zgodą zwyrodniałej matki. Marek K. zamykał dzieci w łazience, każąc im siedzieć w wannie pełnej zimnej wody. Wkładał im palce do ust wywołując wymioty, kazał zlizywać jogurt z podłogi. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak pobił jednego z nich niemal ze skutkiem śmiertelnym, a dziecko udało się odratować jedynie dzięki interwencji lekarzy.

Pierwszy, wciąż nieprawomocny wyrok, zapadł pod koniec 2018 roku. 42-letni Marek K. został skazany na 25 lat więzienia, a jego partnerka, 29-letnia Katarzyna W., na 15 lat pozbawienia wolności. Z początku wyrok miał być znacznie łagodniejszy, bo obaj chcieli poddać się karze dobrowolnie. Wtedy ojczym chłopców otrzymałby karę 7 lat więzienia, a ich matka zaledwie 4. Wszystko zmieniło się po interwencji dziennikarzy, dzięki której prokuratura zwiększyła karę.

Interwencją w tej sprawie zajął się Zbigniew Ziobro. Na wniosek prokuratura generalnego, sprawa trafiła w ręce gdańskiej prokuratury. Do sądu w Koszalinie wrócił akt oskarżenia, ale tym razem Markowi K. grozi znacznie większa kara. Zbigniew Ziobro zażądał skazania go na dożywocie.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*