Na co Rydzyk wydał 214 milionów złotych od państwa? Nikt go nie kontroluje

Tadeusz Rydzyk

Tadeusz Rydzyk przez wielu może być nazywany beneficjentem obecnej władzy. Rząd nie skąpi mu milionów, a na jego projekty z kasy państwa miało zostać przeznaczonych już ponad 200 mln złotych. Na co konkretnie są przeznaczone te pieniądze – do końca nie wiadomo.

Tadeusz Rydzyk nie ogranicza się w swoich projektach. Zaczęło się od katolickiej rozgłośni radiowej, do której dołączyła gazeta codzienna i stacja telewizyjna. Imperium redemptorysty stale się rozrasta – o uczelnię, badania geotermiczne, muzeum czy patriotyczny park. Lista jest naprawdę długa, przede wszystkim dlatego, że Rydzyk ma za co inwestować w kolejne przedsięwzięcia. Od momentu rozpoczęcia rządów przez Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na regularne dotacje z budżetu państwa.

Tadeusz Rydzyk otrzymuje państwowe miliony. Skąd płyną pieniądze?

Jak wylicza OKO.press, od 2015 roku rząd przeznaczył na inwestycje toruńskiego redemptorysty aż 214 mln złotych. Według danych, które zdobyli dziennikarze TVN 24, Tadeusz Rydzyk może liczyć m.in. na Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który przekazał na badania geotermiczne 19,5 mln zł z pieniędzy unijnych, a także dodatkowe odszkodowanie – 26 mln złotych za to, że w czasie rządów PO-PSL fundusz obciął dofinansowanie.

Innym zasłużonym darczyńcą ojca Rydzyka jest Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Z tego resortu redemptorysta otrzymał już 117 mln zł, które miały zostać zainwestowane w budowę Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. W zasadzie trudno jest znaleźć ministerstwo, które jakiejś kwoty na projekty Rydzyka nie przeznaczyło. Są to między innymi: Ministerstwo Rolnictwa, Ministerstwo Spraw Zagranicznych czy Ministerstwo Sprawiedliwości.

Na co dokładnie przeznaczane są miliony? Nie ma pewności

Sieć Obywatelska Watchdog od dawna wnioskuje o wgląd w dokumentację dotacji. To dlatego, że nad wydawaniem publicznych pieniędzy nie ma właściwie kontroli, którą przeciętny obywatel byłby w stanie obserwować. Członkowie Watchdog chcieliby wiedzieć, na co dokładnie są przeznaczane państwowe miliony, przelewane na potrzeby inwestycji Tadeusza Rydzyka, które w końcu częściowo pochodzą z podatków płaconych przez każdego z nas.

Watchdog zgłosiło nawet do prokuratury sprawę ograniczenia dostępu do informacji publicznej. Jak można się jednak spodziewać, służby niechętnie przyglądają się szczegółom działalności redemptorysty. Jak mówił jeden z członków Watchdog w rozmowie w „Czarno na białym” na antenie TVN 24, możliwe jest wniesienie aktu oskarżenia, ponieważ odmowa dostępu do tego rodzaju danych jest karana.

Sam ojciec Tadeusz Rydzyk niespecjalnie się tym przejmuje. W swoich mediach forsuje narrację, że jest atakowany przez ludzi, którym nie zależy na Polsce. Sugerował nawet, że Watchdog mna powiązania z obcymi wywiadami.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

2 Komentarze

  1. Pieniądze pochodzą z dotacji a dotacje trzeba rozliczyć, każdą wydaną złotówkę, bo inaczej trzeba by było dotacje zwrócić. Reguluje to prawo polskie ale też i unijne. Gdyby było coś nie tak, to dawno interweniowała by UE a jakoś nic nie słychać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*