Zmielone w maszynce do mięsa, uduszone w reklamówce. 10 historii śmierci dzieci, które PRZERAŻAJĄ

historii śmierci dzieci

Posiadanie dziecka i bycie rodzicem to bardzo odpowiedzialna rola, której nie każdy jest w stanie podołać. Znaczna część osób decyduje się na posiadanie potomstwa w późnym wieku, ponieważ do takiej decyzji trzeba dorosnąć i przede wszystkim ustatkować się, by zapewnić mu wszystko, czego potrzebuje. Niektórzy nie byli gotowi na dziecko, a to, co zdecydowali się zrobić z niechcianymi pociechami, mrozi krew w żyłach. Przedstawiamy 10 przerażających morderstw dokonanych na dzieciach.

Temat zbrodni zawsze wzbudza żywe zainteresowanie z racji rozmiaru ludzkich tragedii z nią związanych. Najwięcej emocji budzi zbrodnia, której ofiarą jest niewinne dziecko. Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, co siedziało w głowie osoby dopuszczającej się takiego czynu i co było jej motywem.

Zdecydowana większość kobiet marzy o posiadaniu dziecka, macierzyństwo jest dla nich najpiękniejszym etapem w życiu i z niecierpliwością wyczekują swojego niemowlaka. Niektóre nie czują w ogóle instynktu i stawiają głównie na siebie i rozwój swojej kariery.

Dla wielu osób niebywałym bólem okazuje się być brak możliwości posiadania pociechy i latami leczą się, by móc w końcu cieszyć się dzidziusiem. Na innych ten błogosławiony stan spada nieoczekiwanie. Istnieje wiele możliwości jak poradzić sobie z niechcianą ciążą, jak chociażby oddanie dziecka do adopcji. Takie rozwiązanie zagwarantuje mu lepszą przyszłość z rodzicami, którzy będą cieszyć się jego obecnością i zapewnią mu godne życie.

Niektóre z odnotowanych morderstw są na tyle straszne, że przechodzą ludzkie pojęcie i brzmią jak z najstraszniejszego horroru, który oglądalibyśmy przez palce, albo w połowie wyłączylibyśmy telewizor, bo nasza psychika nie zniosłaby tego widoku. Ciężko wyobrazić sobie jak można z takim okrucieństwem potraktować zarówno niemowle, jak i dziecko, które potrafi już mówić.

Uduszenie dziecka w reklamówce, czy zmielenie ciała w maszynce do mięsa to jeszcze nie wszystko. Niektórzy dopuścili się jeszcze gorszych sposobów zbrodni, w których ginęły niewinne dzieci.

Razem z redakcją Pikio przedstawiamy najokrutniejsze zbrodnie, których ofiarami były dzieci.

Wypadek przy porodzie

Dwa lata temu na Dolnym Śląsku miał miejsce tragiczny wypadek, przez który aż włos jeży się na głowie. Pani Natalia trafiła do szpitala w 22. tygodniu ciąży. Pojawiły się jednak komplikacje, dlatego też lekarze zdecydowali się na wywołanie porodu. Podczas zabiegu, jak zeznaje poszkodowana, lekarz siłą ciągnął dziecko za nogi. Kobieta prosiła, żeby mężczyzna był ostrożniejszy, ponieważ sprawia jej to ból. W pewnym momencie na sali zapadła cisza. Ginekolog odbierający poród doprowadził do oderwania główki dziecka. Pani Natalia przyznaje, że nie może otrząsnąć się z tych strasznych wydarzeń, które mocno wpłynęły na jej dzisiejsze życie i doprowadziły do rozstania z partnerem, który również nie radził sobie z tą sytuacją.

Zmielone zwłoki

Ta historia jest tak drastyczna, że na takie posunięcia nie zdecydowali się nawet scenarzyści filmowi. 40-letnia Ilona nie chciała mieć czwartego dziecka, a o ciąży nie powiedziała nawet swojemu mężowi. Dziecko urodziło się w domu, a kobieta sama odebrała swój poród, następnie udusiła dziecko i zakopała je w ogrodzie. Po jakimś czasie dotarło do niej, że zwłoki mogą zostać odnalezione, dlatego odkopała dziecko i wymyśliła inną opcję na pozbycie się ciała noworodka. Kobieta zabrała nieżyjące dziecko do domu, jak gdyby nigdy nic, wrzuciła je do garnka i ugotowała z takim spokojem, jakby robiła to już któryś raz z kolei. Następnie ugotowane ciało zmieliła w maszynce do mielenia mięsa, a resztki wrzuciła do reklamówki. Po całym wydarzeniu kobieta nie wytrzymała presji i udała się na komisariat, gdzie sama przyznała się do okropnej zbrodni, której dokonała.

Mała Madzia

Sześciomiesięczna Madzia została umyślne zamordowana przez swoją mamę. Kobieta dokładnie obmyśliła strategie działania i początkowo brzmiało wszystko całkiem wiarygodnie. Katarzyna W. udusiła swoją córkę w domu rodziców, po czym wyszła z domu z nieżyjącym dzieckiem w wózku. Ciało Madzi zasypała na gruzowisku, zawinięte w kocyk przysypała ziemią i kamieniami. Wracając z pochówku córki, kobieta upatrzyła sobie jednego z mężczyzn na ulicy. Pod domem swoich rodziców położyła się na śniegu, odgrywając scenę, że porwano jej dziecko. Szybko zbiegli się przechodnie zmartwieni całą sytuacją, wtedy wezwano policję i karetkę, a Katarzyna zeznała, że sprawcą porwania jej pociechy był wcześniej upatrzony mężczyzna, a ona sama została przez niego wcześniej ogłuszona ciosem w tył głowy. Długo trzymała się tej wersji, jednak po jakimś czasie, pod naciskiem detektywa Rutkowskiego, kobieta w końcu pękła i przyznała się do winy. Wydarzenie te miało miejsce w 2012 roku.

Uduszone w reklamówce

Policja została poinformowana przez pracowników opieki społecznej o możliwości utraty dziecka jednej z mieszkanek wsi pod Kluczborkiem. W lokalnych mediach pojawiały się informacje o trójce, a nawet czwórce martwych dzieci, które zostały znalezione na posesji. Matce został postawiony zarzut zabicia noworodka płci żeńskiej w okrutny sposób. Kobieta umieściła dziecko w reklamówce, które na skutek odcięcia powietrza zmarło.

Chłopiec wyrzucony przez morze

Do kolejnego tragicznego zdarzenia doszło podczas ucieczki jednej z rodzin z zamieszkanego przez Kurdów syryjskiego miasta Kobane, położonego przy tureckiej granicy, od miesięcy obleganego przez bojowników z islamistycznej organizacji Państwo Islamskie. W Turcji, na plaży jednego z najchętniej wybieranych przez turystów kurortu, morze wyrzuciło na brzeg ciało 3-letniego chłopca. Był ubrany w czerwoną koszulkę i granatowe spodenki. Jego ciało zostało wyrzucone na piasek niedaleko miejsca, gdzie kąpią się i opalają turyści. Obraz dziecka, które wraz z rodziną szukało spokoju i bezpieczeństwa, a znalazło śmierć, przemówił mocniej niż jakiekolwiek wcześniejsze apele o tragedii imigrantów.

Dziecięce zwłoki porzucone w rowie

Ten incydent miał miejsce pod Legnicą na Dolnym Śląsku. W przydrożnym rowie zostały znalezione zwłoki noworodka. Ciało owinięte było foliową torbą i porzucone w trzcinowisku. Na miejscu wykonano czynności procesowe z udziałem prokuratora i lekarza. Odbyło się też rutynowe badanie wszystkich okoliczności sprawy. Z tego, co udało się ustalić, dziecko zostało wyrzucone przez matkę. Zostały jej postawione zarzuty w sprawie dzieciobójstwa, czyli pozbawienia życia noworodka w czasie porodu pod wpływem jego przebiegu.

Garnek z galaretą

W województwie lubuskim ubiegłego roku doszło do nieprawdopodobnej tragedii. Mały chłopiec był w domu z mamą i babcią. Kobiety gotowały wieprzową galaretę. Na kamiennej podłodze w korytarzu położyły garnek, żeby ostudzić jego zawartość. Mama chłopca wyszła do toalety, a mały chłopiec, który chciał za nią podążać, wpadł do garnka z wrzącą galaretą. W trybie natychmiastowym został zabrany przez pogotowie, gdzie udzielono mu specjalistycznej pomocy. Jak donoszą lekarze, 40% jego ciała pokryte było oparzeniami. Następnego dnia przetransportowano go do szpitala specjalizującego się w leczeniu oparzeń, gdzie niestety, pomimo starań lekarzy, chłopiec zmarł dwa dni po całym wydarzeniu.

Utopienie w szambie

W ubiegłym roku do tragicznego zdarzenia doszło w jednej z miejscowości pod Płockiem. 3-letnia dziewczynka będąca pod opieką babci podczas zabawy wpadła do zbiornika na szambo. Dziecko zostało wydobyte przez strażaka, który przybył na miejsce zdarzenia. Wezwano też lotnicze pogotowie ratunkowe. Pomimo podjętej reanimacji dziewczynka zmarła.

Ugotowane dziecko

Ogrodnik i służący jednej z portugalskich rodzin postanowili wymierzyć sprawiedliwość na znienawidzonych przez nich pracodawcach. Rodzina składała się z trzech osób, matki, ojca i syna. Pierwszą ofiarą został ojciec, którego skatowali kijem golfowym, następnie zgwałcili jego żonę, a później zastrzelili oboje. Okrutni zbrodniarze postanowili 12-letniego chłopca wrzucić do wanny z gotującą się wodą. Następnie obrabowali dom i uciekli z miejsca wypadku. Do dziś niewyjaśnioną kwestią pozostaje to, czy dziecko zmarło w wyniku ugotowania, czy po prostu się utopiło.

Pobity na śmierć

Te wydarzenia miały miejsce we Francji. Dziecko zostało znalezione po tym, jak jego rodzeństwo wezwało służby ratunkowe. Ratownicy nie mogli go już uratować. Na ciele chłopca odkryto siniaki, które skłoniły ratowników do wezwania policji. Głównym podejrzanym w tej sprawie był 19-letni brat chłopca, który zadawał mu śmiertelne ciosy. W awanturę była zaangażowana także matka, siostra i szwagierka zmarłego. Wszyscy trafili do aresztu.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*