Gwiazda Polsatu, partnerka Wodeckiego tragicznie zmarła w męczarniach tuż po urodzinach u Gessler

Gwiazda Polsatu zmarła

Polsat przyniósł jej ogromną sławę. To właśnie tam, zagrała swoją ostatnią rolę. Wielka gwiazda, niezwykle utalentowana aktorka, zginęła w bardzo tragiczny sposób. Trudno sobie wyobrazić, co przeżywali jej bliscy.

Polsat otworzył jej drzwi do kariery. Nikt nie spodziewał się, że aktorka odejdzie tak nagle i w dramatycznych okolicznościach. Niektórym wciąż jest ciężko się pogodzić z jej śmiercią.

W telewizji Polsat mogliśmy oglądać ją ostatni raz

Ewa Sałacka była niezwykle utalentowaną aktorką, o czym wielokrotnie mogliśmy się przekonać. Zdaniem niektórych, mając taki talent, byłaby w stanie odnieść sukces w każdej części świata. Niestety już nigdy nie będziemy mogli się o tym przekonać. Przyjaciel zmarłej uważa, że ta jako aktorka w Polsce nie mogła w pełni rozwinąć swoich skrzydeł i wciąż była skazana na te same role.

– Niestety w Polsce była skazana na wcielanie się ciągle w te same postacie – kochanki lub sekretarki. – To nie była prosta, zwyczajna osoba. Ona miała pewne pretensje do czegoś lepszego, wyższego – mówi Jerzy Gruza.

Okazuje się, że życie uczuciowe aktorki nie było najłatwiejsze. W 1979 roku wzięła ślub z Krzysztofem Krauze i niedługo potem wyjechała wraz z nim najpierw do Wiednia, a następnie do Paryża. Sałacka zarówno, jak i jej mąż tęskniła jednak za domem i wspólnie zadecydowali o powrocie do Polski. Chwilę później, oficjalnie ogłosili, że zamierzają się rozstać, a jako powód podali oddalenie się od siebie, które wynikało z nadmiaru obowiązków. Niedługo potem, aktorka związała się z piosenkarzem, Zbigniewem Wodeckim. Choć wszystko mogło zapowiadać się całkiem dobrze, para szybko się rozstała. Jakiś czas później Ewa związała się z Witoldem Kristeinem, owocem ich małżeństwa była córka Matylda. 

Tragiczna śmierć w ramionach najbliższych

Aktorka kilkanaście dni po urodzinach u Magdy Gessler wypoczywała wraz ze swoim mężem, matką oraz kuzynem nad Zalewem Zegrzyńskim. Gdy Ewa Sałacka chciała się napić, osa użądliła ją prosto w wargę. Sałacka doznała wstrząsu anafilaktycznego i zmarła w trakcie drogi do szpitala na rękach swoich najbliższych. Tuz przed śmiercią przeszła straszliwe męczarnie, które ciężko jest sobie wyobrazić. 3 maja aktorka obchodziłaby swoje 62. urodziny. Natomiast w lipcu tego roku, minie 13 lat od tego tragicznego zdarzenia.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*