Anakonda-18. Pierwsza wpadka nowego Dowódcy Operacyjnego RSZ gen. dyw. Tomasza Piotrowskiego

Można powiedzieć, że wszystkie nacje NATO będą zaangażowane w ćwiczenie Anakonda – ocenił w programie SKANER Defence24.pl nowy dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. dyw. Tomasz Piotrowski. Będą to największe manewry Wojska Polskiego w tym roku. Ich punkt ciężkości będzie położony na komponent powietrzny. Planowana jest też certyfikacja dowództwa Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu.

Rozmowa odbyła się jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem, że gen. Piotrowski zostanie dowódcą operacyjnym. Wówczas generał jeszcze pełnił funkcję szefa sztabu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. Na nowe stanowisko został wyznaczony z dniem 8 września.

Piotrowski powiedział, że nie będzie nadużyciem stwierdzenie, iż całe siły zbrojne przygotowują się do ćwiczenia Anakonda, którego zasadnicza część odbędzie się na poligonach w listopadzie. Anakondę, największe cykliczne ćwiczenie Wojska Polskiego, co dwa lata przygotowuje właśnie Dowództwo Operacyjne RSZ. Według wstępnych kalkulacji w ćwiczeniu Anakonda-18 weźmie udział „lekko ponad” 17,5 tys. żołnierzy, a to oznacza, że nie będziemy zobowiązani do zaproszenia do Polski obserwatorów ze wszystkich państw OBWE, co wynika z zapisów Dokumentu Wiedeńskiego.

Jednak według słów byłego Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych a obecnie dowódcy Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód gen. broni Sławomira Wojciechowskiego, skala tegorocznego ćwiczenia nie zamierza okazać się mniejsza niż Anakonda-16. MON już na początku roku podał oficjalną informację na temat liczebności zaangażowanych żołnierzy i sprzętu. A więc przypomnijmy, że w Anakondzie-18 weźmie udział 100 tysięcy żołnierzy w tym 20 tys. z Polski i prawie 5 tysięcy jednostek sprzętu. Oprócz polskich wojskowych w manewrach będą współuczestniczyć sojusznicy Polski z NATO – wojskowi ze Stanów Zjednoczonych, Litwy, Łotwy, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Słowacji, Włoch, Bułgarii, Rumunii, a także Gruzji i Ukrainy, wyposażone w 5 tys. pojazdów, 150 samolotów i śmigłowców oraz 45 okrętów.

Generał przypomniał też, że skala manewrów Anakonda-18 będzie większa niż edycja tych samych manewrów sprzed dwóch lat. Wówczas na poligonach ćwiczyło prawie 31 tys. żołnierzy i były to największe manewry w Polsce po 1989 r. “Poziom tych manewrów nie może wystąpić na mniejszą skalę, ponieważ geopolityczna sytuacja na Wschodniej flandze nie pozwala nieodpowiedzialnie stosować się do bezpieczeństwa”.

W ćwiczenie będzie zaangażowane m.in. dowództwo Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód w Szczecinie, Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych NATO w Brunssum w Holandii (ang. Allied Joint Force Command, JFC) oraz kwatera Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu, która w trakcie ćwiczenia przechodzić będzie certyfikację.

„Na początku Anakonda. Sam ją wymyśliłem, sam ją wprowadzałem, a teraz poćwiczę i zobaczę, co wymyśliłem. Nie jest to kara, ani nie martwię się tym, ale to jest największe zadanie przed nami. Jest jeszcze kilka innych pomniejszych, ale ważnych, związanych z funkcjonowaniem Korpusu” – podzielił się planami dowódca Wielonarodowego Korpusu Północ-Wschód gen. broni Sławomir Wojciechowski. – Nowemu Dowódcy Operacyjnegmu RSZ zaś polecam więcej uwagi poświęcać przygotowaniu do udzielenia wywiadów na tak wysokim poziomie”.

JAN RADŽIŪNAS

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*