W Chemnitz polowali na bliskowschodnich imigrantów po tym jak zadźgano Niemca

Po tym, jak 35-letni Niemiec w Chemnitz zginął zadźgany przez Syryjczyka i Irakijczyka, w mieście rozpoczęły się demonstracje i rozruchy. Urządzono nawet polowania na bliskowschodnich imigrantów, policja radziła cudzoziemcom omijać centrum miasta.

Wszystko zaczęło się od niedzielnego festynu, w trakcie którego doszło do starć między osobami różnych narodowości. W trakcie jednej z bójek śmiertelnie ranny został 35-letni Niemiec. W poniedziałek prokuratura poinformowała, że w związku z niedzielnym morderstwem aresztowani zostali 23-letni Syryjczyk i 22-letni Irakijczyk.

Tego dnia odbyło się kilka demonstracji organizowanych m.in. przez Pegidę, organizację sprzeciwiającą się islamizacji Europy. Do pojawienia się w centru miasta nawoływali też działacze Alternatywy dla Niemiec (AfD).

Jak donosi „Bild”, wśród demonstrantów byli „gotowi do przemocy prawicowcy”, protestujący przeciwko „przestępczości cudzoziemców”. „To my jesteśmy narodem” – mieli skandować protestujący.

Media donosiły również o „polowaniu na imigrantów”, które miało miejsce na ulicach Chemnitz. Dziennikarz Johannes Grunert w rozmowie ze „Spiegel Online” mówił o atakach na osoby wyglądające na cudzoziemców.

https://twitter.com/OnlineMagazin/status/1034046280220254213?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1034046280220254213%7Ctwcon%5Elogo&ref_url=https%3A%2F%2Fndie.pl%2Fw-chemnitz-polowali-na-bliskowschodnich-imigrantow-po-tym-jak-zadzgano-niemca%2F

NDIE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*