Wiemy, po co Macierewiczowi Obrona Terytorialna. „Będą robili rozpoznanie w domu i w pracy”

Dowódca podlaskiej brygady Wojsk Obrony Terytorialnej w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” nakreślił dość zaskakującą wizję działań jego żołnierzy. Czym się będą zajmować?

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” pułkownik Sławomir Kocanowski podkreślił, że rola członków WOT, „którymi nasycimy środowisko”, będzie ogromna. – Oni będą prowadzili rozpoznanie także w swoim otoczeniu, tam, gdzie mieszkają, pracują – zapewnia dowódca.

Będą wiedzieć, kto przybywa, co robi. To się dzieje tak samo naturalnie, jak każdy z nas obserwuje wprowadzającego się sąsiada: kto to, jaka rodzina, jaki samochód itd. – tłumaczy Kocanowski. Jak mówi, nie bez znaczenia jest także region, w obrębie którego będą działać jego żołnierze. – Zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy terenem możliwych ruchów wojsk przeciwnika, ale też niebezpieczniej działalności hybrydowej – przekonuje dowódca.

Wojska Macierewicza

Wojska Obrony Terytorialnej powołane do życia przez obecnego szefa MON Antoniego Macierewicza to nowy, piąty rodzaj Sił Zbrojnych. W maju w Białymstoku, Lublinie oraz Rzeszowie odbyły się pierwsze w historii WOT przysięgi wojskowe. Według planów Ministerstwa Obrony Narodowej do 2019 r. na terenie Polski ma powstać 17 brygad – po jednej w każdym z 15 województw oraz dwie na Mazowszu.

GAZETA.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*