Czy David Cameron utrzyma władzę?

Rządząca w Wielkiej Brytanii Partia Konserwatywna premiera Davida Camerona idzie łeb w łeb z opozycyjną Partią Pracy w sondażu ośrodka ComRes opublikowanym na osiem dni przed wyborami; oba ugrupowania mogą liczyć na 35 proc. poparcia.

 W porównaniu z sondażem przeprowadzonym w marcu przez ten sam ośrodek torysom spadły notowania o 1 pkt proc., a laburzyści zyskali 3 pkt proc.

W ankiecie przeprowadzonej dla telewizji ITV News i dziennika „Daily Mail” antyunijna i antyimigracyjna partia UKIP uzyskałaby 11 proc. głosów (+ 1 pkt proc.), Liberalni Demokraci, czyli młodszy koalicjant konserwatystów – 7 proc. (-1), Zieloni – 6 proc. (+1) i pozostali – 6 proc. (-3).

66 proc. respondentów wie już na pewno na którą partię zagłosuje, a 34 proc. jeszcze może zmienić zdanie. Według 51 proc. badanych David Cameron byłby lepszym premierem od Eda Milibanda; 32 proc. jest zdania przeciwnego, a 17 proc. nie ma zdania na ten temat.

Sondaż przeprowadzono przez telefon 27-28 kwietnia na grupie 1005 dorosłych Brytyjczyków.

W opublikowanym w poniedziałek sondażu pracowni Lord Ashroft konserwatyści cieszyli się 36-procentowym, a laburzyści 30-procentowym poparciem.

Najbliższe wybory parlamentarne na Wyspach – według komentatorów – najbardziej nieprzewidywalne od kilkudziesięciu lat, a stawką w nich jest nie tylko to, kto obejmie rządy, ale też przyszłość Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Premier Cameron zapowiedział, że jeśli jego partia wygra, to przeprowadzi referendum w sprawie ewentualnego wyjścia kraju z UE.

Z większości przeprowadzonych sondaży wynika, że ani konserwatyści, ani Partia Pracy nie zdobędą większości w liczącej 650 miejsc Izbie Gmin, co oznacza, że języczkiem u wagi staną się mniejsze partie.

lw, PAP

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!