Kto jest winien? „Tomaszewski!”

Litewscy politycy nie przebierają w środkach. Teraz już wprost i bezpardonowo atakują lidera Polaków na Litwie. Oskarżają go podsycanie polsko – litewskiego konfliktu i zarzucają sprawstwo w radykalizowaniu się nacjonalizmów na Litwie.

 

„Cały czas słyszymy wyzywający ton i żądania Tomaszewskiego, jednak kiedy przyjeżdża delegacja z Polski, to się zmienia. Dla każdego jest oczywiste, że pan Tomaszewski nie jest samodzielnym politykiem. Wykonuje pewne zamówienie i to szkodzi naszym stosunkom z Polską” – mówi wiceprzewodnicząca Sejmu Irena Degutiene.

Podobnego zdania jest były minister sprawiedliwości Remigijus Šimašius: „Wydaje się, że podżegacz niesnasek narodowych Waldemar Tomaszewski jest tym, który najbardziej grzeje ręce przy ognisku problemów i sam jest największą przeszkodą w rozwiązaniu problemów mniejszości narodowych na Litwie. To dzięki niemu litewscy i polscy nacjonaliści radykalizują się, to dzięki niemu ci nacjonaliści zaczynają tańczyć pod Kremlowską muzykę. Waldemarze, chcesz, aby polskojęzyczni obywatele Litwy na Litwie czuli się dobrze, to zmień swoją retorykę i metody działania”.

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*