Szewach Weiss: to Armia Czerwona wyzwoliła moją rodzinę, bez ZSRS nie byłoby wolności

b_360_240_16777215_00_images_000051ec.jpg

Były ambasador Izraela w Polsce komentując pogrzeb Władysława Bartoszewskiego powiedział, że gdyby nie ZSRS dziś nie byłoby wolności. Pojechałby również na obchody 70. Rocznicy zwycięstwa Armii Czerwonej nad III Rzeszą.

 

„Wydaje mi się, że byłby potrzebny taki człowiek jak prof. Bartoszewski, ale związany z dialogiem z Rosją. Ponieważ bez Związku Radzieckiego świat by wyglądał całkiem inaczej i nie byłoby dzisiaj wolności (…) Gdyby Związek Radziecki nie poświęcił tylu ludzi w te wojnie - nie sam, z aliantami – od 1941 roku, to jest bardzo ważna sprawa z punktu widzenia historii. I tak naprawdę dał Polakom możliwość powrotu do tożsamości polskiej, pod wiadomo jakimi warunkami” – powiedział Szewach Weiss. Jego zdaniem Władysław Bartoszewski był postacią kontrowersyjną, "więc w Polsce nie wszyscy po nim płaczą, ale w Izraelu płaczą wszyscy pochodzący z Polski Żydzi".

Weiss podkreślił również, że pojechałby do Moskwy na obchody 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej, ponieważ „to Armia Czerwona wyzwoliła jego rodzinę”. Jego zdaniem kwestia zmiany dnia obchodów rocznicy zakończenia II wojny światowej została przez Polskę przeniesiona z 9 na 8 maja jest związana z „polityką antyrosyjską”.

wp.pl

Komentarze  

#4 Tamaar 2015-05-17 13:47
nie lubie Weissa ,ale tu powiedział prawde.
#3 Krasnaja 2015-05-11 15:27
Kriss, sam jesteś zażyganą glistą, która pełza po ziemii. Pozwalam Ci jak już milczeć :D
#2 Zygmunt 2015-05-10 19:32
Nie rozumiem dlaczego komentarze jak powyższy nie są usuwane przez admina.... Wypowiedź uwłacza człowieczeństwu i jest typowym przykładem braku kultury i jakiejkolwiek moralności.
#1 Kriss 2015-05-10 15:50
A to bydle, i czerwona świnia żydowska, jeszcze ma czelność ta poczwara zapluta wypowiadac?

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Maj 2015
pon wto śro czw pią sob nie
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31