Organizacje Sorosa chcą zmienić Węgry w kraj proimigrancki

Przez ostatnie dwa lata organizacje wspierane przez Georga Sorosa czyniły wysiłki, aby naciskając na Budapeszt, Brukselę i Berlin zmienić stanowisko Węgier odnośnie do migracji i przekształcić Węgry w kraj proimigrancki – powiedział János Lázár, szef kancelarii premiera Viktora Orbana.

Zapewnił jednocześnie, iż rząd nadal się opiera, trwając na stanowisku, że Węgry nie mogą zostać zmienione w proimigracyjny kraj i w tej sprawie nie będzie kompromisu.

Minister poinformował prasę, że rząd dyskutował nad raportem ministra odpowiedzialnego za sprawy wewnętrzne i wywiad odnośnie do „teczek Sorosa”, szczegóły którego obiegły ostatnio zachodnioeuropejską prasę. – W tym samym czasie większość raportu zawiera ściśle tajne informacje – zaznaczył, dodając, iż „raport był wymagany ze względu na konieczność obrony węgierskich granic państwowych oraz zagwarantowania suwerenności, czyli ze względu na kwestie związane z bezpieczeństwem państwa”.

– To nie rząd zaatakował organizacje Sorosa, ale faktem pozostaje, że to te organizacje dążyły do zmiany stanowiska węgierskich przywódców. Rząd nie zajmował się działalnością George’a Sorosa, dopóki ten nie zaczął narzucać swojego poglądu w kwestii migracji i nie zaczął próbować wpływać na węgierską opinię publiczną, która „kieruje się całkowicie innym systemem priorytetów – przypomniał.

Minister powiedział również, że Węgry muszą mierzyć się codziennie z coraz to nowymi unijnymi inicjatywami związanymi z migracją.

Podkreślał, iż jest niezmiernie istotne, aby węgierski rząd brał udział w debacie i przedstawiał swój pogląd. Ważne jest też w jego ocenie, aby rząd wsłuchiwał się w to, czego pragnie elektorat. – 3 mln osób wyraziło swoją opinię w referendum, podczas gdy w narodowych konsultacjach odnośnie do planu Sorosa dotychczas swoją ocenę wyraziło 2,2 mln osób. W tym samym czasie badania opinii publicznej w Europie Centralnej wskazują, iż 75-85 proc. obywateli sprzeciwia się systemowi obowiązkowej dystrybucji imigrantów – zaznaczał.

PRAWY.PL

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*