Krzysztof Matyjaszczyk, były prezydent Częstochowy, po niemal dwóch dekadach wraca do pracy w częstochowskim starostwie powiatowym. Został odwołany z urzędu prezydenta w referendum, które odbyło się 25 października br. Matyjaszczyk przed objęciem stanowiska prezydenta pracował jako Zastępca Naczelnika Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanej od 17 lutego 2005 roku. W 2007 roku wziął bezpłatny urlop, kiedy został wybrany na posła, a od 2010 roku pełnił funkcję prezydenta miasta. Już wcześniej zapowiadał, że planuje powrócić do starostwa i miał na to siedem dni od ogłoszenia wyników referendum. Termin ten upływał dziś. Sam Matyjaszczyk deklarował, że jego powrót do starostwa jest zgodny z prawem i obecnie trwa proces formalny, w tym m.in. badania lekarskie. „Matyjaszczyk ma prawo wrócić na swoje stanowisko, jednak możliwe, że otrzyma inną propozycję, ponieważ obecny Zastępca Naczelnika został wybrany w konkursie” – powiedział starosta częstochowski Krzysztof Smela. Obecność byłego prezydenta w starostwie może wywołać różne reakcje, biorąc pod uwagę, że jego odwołanie nastąpiło w wyniku oskarżeń o korupcję. Od ośmiu miesięcy Matyjaszczyk ma prokuratorski zakaz pełnienia funkcji publicznych, wchodzenia do urzędu i kontaktowania się z pracownikami, co stało się głównym powodem rozpoczęcia procedury referendum. W rozmowie z mediami Matyjaszczyk zaprzecza wszelkim oskarżeniom, podkreślając, że jest niewinny i padł ofiarą pomówienia. Zgodził się także na podawanie swojego nazwiska w kontekście sprawy. Wydarzenie to przyciągnęło uwagę obserwatorów sceny politycznej, którzy przyglądają się dalszym krokami Matyjaszczyka i jego przyszłości zawodowej oraz politycznej w regionie.






Dodaj komentarz