Filipiny i ASEAN: Wyzwaniom przewodnictwa towarzyszą narastające napięcia

W bieżącym roku Filipiny sprawują przewodnictwo w Stowarzyszeniu Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), a na pierwszy plan wysuwają się kwestie bezpieczeństwa morskiego związanego z Morzem Południowochińskim. Manila deklaruje priorytetowe podejście do zakończenia prac nad kodeksem postępowania, co stanowi odpowiedź na rosnącą presję Chin w tym rejonie. Dr Anna Grzywacz z Instytutu Studiów Politycznych PAN wyraża sceptycyzm w odniesieniu do perspektyw przyjęcia dokumentu, wskazując na długoletnie, złożone negocjacje, które osiągnęły około 70% zaawansowania.

Historia konfliktu sięga lat 30. ubiegłego wieku, kiedy Francja kolonialna rozpoczęła roszczenia wobec Wysp Spratly. Kolejne dekady przynosiły nowe napięcia, a państwa regionu po uzyskaniu niepodległości, określały własne granice. Znaczną rolę odegrała konwencja ONZ o prawie morza z 1982 roku, lecz obecna sytuacja jest skomplikowana przez mocarstwową postawę Chin, które rozbudowują infrastrukturę w spornych akwenach.

Współczesne konflikty obejmują szereg spornych terytoriów: Wyspy Paracelskie, przejęte przez Chiny w 1974 roku, filipinyjskie płycizny Scarborough i Second Thomas, oraz południowe wody wokół indonezyjskich wysp Natuna. Konfliktów nie można sprowadzić jedynie do podziału na ASEAN i Chiny, gdyż między samymi państwami stowarzyszenia również istnieją liczne spory dotyczące stref ekonomicznych. Różnice w strategicznych podejściach są widoczne – od głośnej narracji Manili po ciche negocjacje Hanoi i Kuala Lumpur z Pekinem.

Organizacja ASEAN nie stosuje głosowania większościowego; decyzje podejmowane są na zasadzie konsensusu, co bywa problematyczne, jak pokazał szczyt w Phnom Penh w 2012 roku, który zakończył się brakiem porozumienia. Taki model wynika z kulturowych uwarunkowań i historycznej zasady nieingerencji w wewnętrzne sprawy państw członkowskich.

Dr Grzywacz wskazuje, że mimo krytyki ASEAN jako organizacja nie posiada mandatu takiego jak ONZ i działa w ramach swoich statutowych ograniczeń, zarządzając konfliktami, zamiast je rozwiązywać. W kontekście rosnącej rywalizacji chińsko-amerykańskiej, region stara się korzystać z zasobów obu mocarstw, minimalizując ryzyko związane z konfliktem.

Warto zauważyć, że pomimo zalet strategii „Chiny plus jeden”, realnie Wietnam, choć notuje wzrost gospodarczy, nadal w dużej mierze zależy od komponentów chińskich w swoich łańcuchach dostaw. Malezja i Indonezja zmagają się z różnorodnością podejść, aczkolwiek ASEAN nadal pozostaje kluczowym forum dialogu w regionie, utrzymując rozmowy tam, gdzie inne kraje mogłyby zrezygnować.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*