Kryzys w Cieśninie Ormuz: Tankowce w ogniu, rosnące napięcia i zagrożenia ekologiczne

Trzy tankowce w Cieśninie Ormuz stanęły w ogniu po wpłynięciu na miny morskie, jak poinformował Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Według doniesień irańskie władze twierdzą, że jednostki poruszały się po niedozwolonej trasie i ignorowały ostrzeżenia marynarki wojennej.

Tankowce miały wyłączone radary oraz systemy nawigacyjne i po eksplozjach pożary zmusiły ich załogi do porzucenia statków u południowych wybrzeży cieśniny. IRGC nie ujawnił nazw jednostek ani informacji o ich załogach, natomiast ostrzegł armatorów przed korzystaniem z niedozwolonych tras, obiecując stanowczą reakcję na wszelkie „prowokacyjne działania”.

Cieśnina Ormuz, kluczowy szlak transportowy ropy naftowej, pozostaje zablokowana w wyniku wojennych działań trwających od 28 lutego. Iran kontroluje częściowo ruch od strony Zatoki Perskiej, a Stany Zjednoczone prowadzą blokadę irańskich portów od strony Zatoki Omańskiej.

Według portalu Al-Dżaziry, pożary tankowców spowodowały zanieczyszczenie wód cieśniny. Plama ropy dotarła również do wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zmuszając władze emiratów Szardża, Umm al-Kajwajn i Ras al-Chajma do zamknięcia plaż. Wyciek zagraża także zakładom odsalania wody morskiej, które stanowią kluczowe źródło wody pitnej w regionie Zatoki Perskiej. W ZEA około 80% wody pitnej pochodzi z procesu odsalania.

Pomimo trudnej sytuacji, według danych firmy analitycznej Kpler, eksport ropy z państw Zatoki Perskiej wrócił do poziomu sprzed konfliktu z Iranem, głównie dzięki alternatywnym trasom transportu. Kraje te korzystają z przeładunków ropy między mniejszymi tankowcami, które potem przekazują ładunek większym jednostkom oczekującym w Zatoce Omańskiej.

Dla armatorów i eksporterów obecna sytuacja stanowi duże wyzwanie – koszty transportu morskiego wzrosły nawet pięciokrotnie, a liczba transportów surowców przez Ormuz pozostaje o ponad jedną trzecią mniejsza niż przed wojną.

W dodatkowym incydencie IRGC podał, że u wybrzeży cieśniny zestrzeleno amerykańskiego drona typu MQ-1. Nie sprecyzowano jednakże, do kogo należała maszyna, co tylko potęguje napięcia w tym strategicznie istotnym regionie.

Więcej postów

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*