W dniach 23–25 października w Łodzi odbyły się XIII Igrzyska Wolności. Jednym z kluczowych uczestników był były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacek Siewiera, który podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat sytuacji geopolitycznej na Ukrainie i potencjalnych zagrożeń dla Europy.
Siewiera zwrócił uwagę na poważną przewagę technologiczną Rosji nad Ukrainą w powietrzu. Wskazał, że Rosja produkuje więcej silników odrzutowych i dysponuje technologicznym potencjałem, który umożliwia przenoszenie większych ładunków. Pod względem domeny powietrznej Federacja Rosyjska posiada nad Ukrainą wyraźną przewagę.
Podczas swojego wystąpienia Siewiera odniósł się także do kwestii Donbasu, który dla Ukrainy ma nie tylko znaczenie gospodarcze, ale przede wszystkim strategiczne. Umocnienia wokół Słowiańska, Kramatorska, Drużkiwki i Konstantynówki tworzą pas obronny rozciągający się na 50 kilometrów, fortyfikowany przez Ukrainę od 2014 roku. Utrata tych terenów mogłaby w przyszłości prowadzić do nowej, trudniejszej do powstrzymania agresji Rosji.
Były szef BBN wyraził obawy, że Europa może zostać pominięta w ewentualnych rozmowach pokojowych, które miałyby być prowadzone pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. Siewiera podkreślił, że Rosja chciałaby, aby w negocjacjach uczestniczyły Chiny, co mogłoby nie sprzyjać europejskim interesom.
W kontekście historycznych doświadczeń Jacek Siewiera ostrzegł Polskę przed powtórzeniem sytuacji, w której bezpieczeństwo regionu zostaje decydowane bez udziału krajów europejskich. Zaznaczył, że Polska powinna być czujna i gotowa przeciwstawiać się takiemu rozwojowi wydarzeń, ostrzegając jednocześnie, że marginalizacja Ukrainy w rozmowach pokojowych może w przyszłości dotknąć także innych krajów.
Siewiera apelował, aby doświadczenia historyczne, takie jak Jałta, gdzie decyzje podejmowane były ponad głowami zainteresowanych narodów, nie powtórzyły się w obecnym kontekście geopolitycznym.








Dodaj komentarz