UE nie obniży kwot połowowych w Bałtyku na 2027 rok

Ministrowie rolnictwa i rybołówstwa państw Unii Europejskiej podjęli w Luksemburgu decyzję o utrzymaniu dotychczasowych kwot połowowych na Morzu Bałtyckim na rok 2027. Propozycje Komisji Europejskiej dotyczące drastycznego ograniczenia przyłowów dorsza zachodniego, dorsza wschodniego i śledzia zachodniego nie zyskały poparcia. W pierwotnym planie KE przewidywała redukcję tych kwot odpowiednio o 88%, 51% i 45%, co miało na celu ochronę zagrożonych stad.

Polska, od początku przeciwna takim restrykcjom, cieszy się z osiągniętego porozumienia, które oznacza utrzymanie limitów z 2023 roku. Obecnie na Bałtyku obowiązuje całkowity zakaz komercyjnych połowów wymienionych wyżej gatunków, a obowiązujące limity dotyczą jedynie nieuniknionych przyłowów. Warto podkreślić, że stan tych stad jest alarmujący, co wymusza szczegółową kontrolę połowów.

Dyskusje przyniosły także pozytywne decyzje w sprawie zwiększenia kwot połowowych dla innych gatunków. Dopuszczalny poziom połowów śledzia centralnego wzrośnie o 71% w porównaniu z obecnym rokiem, pomimo proponowanego przez KE wzrostu o 49%. Z kolei limit połowu szprota podniesiono o 44%, zgodnie z pierwotną propozycją Komisji.

W 2023 roku Polska miała prawo do 31 ton połowów dorsza zachodniego z całkowitego limitu 266 ton, oraz 113 ton dorsza wschodniego z 430 ton ogólnego limitu. Limit nieuniknionych przyłowów śledzia zachodniego wynosił 788 ton, z czego Polska mogła odłowić 103 tony. Warszawa zdołała również wynegocjować utrzymanie wyjątku dla małych kutrów, umożliwiającego im dalszy połów śledzia zachodniego.

Ministrowie zgodzili się także na utrzymanie zakazu rekreacyjnych połowów dorsza w całym regulowanym obszarze Bałtyku, co ma przyczynić się do odbudowy populacji dorsza zachodniego i wschodniego.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*