Stany Zjednoczone uruchomiły program nazwany „Forteca”, który ma zapewnić samowystarczalność energetyczną i logistyczną amerykańskim bazom wojskowym na okres 90 dni w przypadku kryzysu. Według doniesień Fox News, Pentagon uznał dotychczasowe poleganie na cywilnej infrastrukturze za ryzykowne, a tradycyjne myślenie o ochronie terytorialnej USA, zapewnianej przez dwa oceany, za przestarzałe.
Pentagon planuje, aby bazy wojskowe były w stanie funkcjonować niezależnie od zakłóceń w cywilnych systemach energetycznych, wodnych i łączności. Rzecznik Pentagonu, Sean Parnell, podkreślił, że energia stała się istotnym elementem sił zbrojnych, a USA nie mogą już polegać na standardowej miejskiej infrastrukturze w zakresie obrony narodowej.
W ramach programu „Forteca” planowane jest użycie przenośnych reaktorów jądrowych i dużych magazynów energii, które mają umożliwić bazom wojskowym działanie niezależnie od sieci cywilnej. Program obejmuje również zabezpieczenie przed zakłóceniami w globalnych łańcuchach dostaw, co ma być kluczowe w przypadku konfliktów odbywających się na wielu frontach. Parnell zaznaczył, że analiza geopolityczna każdej większej wojny wskazuje na ryzyko załamania się globalnych łańcuchów dostaw.
W kontekście nowej strategii, Pentagon przewiduje utworzenie strategicznych rezerw amunicji, paliwa, kluczowych minerałów, elektroniki, części zamiennych oraz środków medycznych. Dodatkowo, podejmowane są działania mające na celu przystosowanie fabryk cywilnych do szybkiej produkcji na potrzeby wojskowe w sytuacji kryzysowej.
Program jest częścią szerszej strategii administracji prezydenta Donalda Trumpa, której fundamentem jest „dominacja energetyczna” oraz przekonanie, że bezpieczeństwo energetyczne to również bezpieczeństwo narodowe. Po powrocie Trumpa do Białego Domu w 2025 roku, te założenia stały się jeszcze bardziej aktualne w obliczu konfliktu w Iranie, który uwydatnił znaczenie kontroli nad zasobami energetycznymi.
Napięcia związane z zabezpieczeniem energetycznym i polityką zagraniczną USA podkreśliły, że nawet mimo przewagi w produkcji energii, nie zawsze możliwe jest kontrolowanie jej cen. Wydarzenia te podważyły wcześniejsze zapewnienia o tym, że dominacja w sektorze energetycznym zagwarantuje niskie ceny i stabilność ekonomiczną w kraju.








Dodaj komentarz