Barack Obama ostro krytykuje Donalda Trumpa na wiecach wyborczych w USA

Były prezydent Stanów Zjednoczonych, Barack Obama, włączył się w kampanię Partii Demokratycznej, ostro krytykując obecnego prezydenta Donalda Trumpa podczas wieców w Cleveland i Detroit. Na dziesięć dni przed wyborami do Kongresu, które mogą zdecydować o układzie sił w amerykańskim parlamencie, Obama zwrócił uwagę na szereg kwestii związanych z prezydenturą Trumpa.

Jednym z głównych zarzutów Obamy była korupcja i wykorzystywanie urzędu do prywatnych korzyści. Zdaniem byłego prezydenta, Trump czerpie nieuczciwe korzyści kosztem amerykańskich podatników, co jest bez precedensu w historii kraju. Obama oskarżył również Trumpa o handlowanie przysługami i promowanie skorumpowanego rządu.

Wśród pojawiających się tematów znalazła się także polityka zagraniczna administracji Trumpa. Obama podważył twierdzenia prezydenta o sukcesach nad Iranem, zaznaczając, że działania te jedynie wzmocniły gospodarczo Teheran. Groźby Iranu dotyczące cieśniny Ormuz miały jedynie zwiększyć jego presję na światowych rynkach ropy.

Obama nie szczędził słów krytyki również w kontekście polityki wewnętrznej administracji Trumpa. Zarzucił jej, że skupia się na sprawach marginalnych, jak zmiany w wystroju Białego Domu, które porównał do stylu Saddama Husajna.

W odpowiedzi na wypowiedzi Obamy, Donald Trump nazwał go „rażąco niekompetentnym” w serwisie Truth Social, atakując również Abdula El-Sayeda, demokratycznego kandydata wspieranego przez Obamę. Trump określił El-Sayeda mianem „dżihadysty Bractwa Muzułmańskiego”.

Ostra retoryka obu byłych prezydentów pojawia się w kluczowym momencie kampanii wyborczej, która zdecyduje o przyszłości amerykańskiego Kongresu. W waznej politycznej rozgrywce nie tylko układ sił w Kongresie jest w grze, ale również polityczna przyszłość Trumpa i dominacja Republikanów w USA.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*