Rosja zmienia taktykę prowadzenia działań militarnych przeciwko Ukrainie, coraz rzadziej stosując pociski balistyczne na rzecz intensywniejszego wykorzystania dronów odrzutowych. Jak wskazują analizy ukraińskiego wywiadu wojskowego, w rejestrach broni Rosji znajduje się około 700 pocisków balistycznych, w tym 115 Iskanderów-M oraz 120 hipersonicznych Cyrkonów. Mimo tego, Rosja zaczyna intensywnie magazynować te zasoby, przygotowując się na nadchodzący okres zimowy.
Zmiana w strategii militarnej Rosji została zaobserwowana przez agencje analityczne, które wskazują na znaczące zmniejszenie wykorzystania pocisków balistycznych od sierpnia. W tym czasie Rosja rozpoczęła używanie dronów typu Gierań-5, które wykazują się większą szybkością działania w porównaniu do tradycyjnych pocisków. Według wywiadu Ukrainy, Rosja ma obecnie na stanie ponad 6 tysięcy dronów, a do końca roku planuje wyprodukować około 100 tysięcy kolejnych bezzałogowców różnego typu.
W październiku Rosja przeprowadziła zmasowane ataki wykorzystując swój zmagazynowany arsenał. Ataki te skoncentrowane były na strategicznej infrastrukturze energetycznej Ukrainy, pozostawiając setki tysięcy osób bez dostępu do prądu. Działania te były możliwe dzięki wcześniejszemu zgromadzeniu pocisków oraz wykorzystaniu braków w ukraińskim systemie obronnym, szczególnie w obszarze systemu Patriot.
Wzrost znaczenia dronów odrzutowych w strategii Rosji ma swoje uzasadnienie w ich niższych kosztach i zwiększonej dostępności. Stanowią one istotne wyzwanie dla Ukrainy, która stara się wzmocnić swoją ochronę przed bardziej zaawansowanymi technicznie atakami. Odpowiedzią Kijowa są m.in. testy własnych dronów przechwytujących, choć na razie ich produkcja pozostaje ograniczona.
Przygotowania Rosji do intensyfikacji działań militarnych odbywają się także na poziomie produkcji surowców niezbędnych do wytwarzania dronów. Taki potencjał produkcyjny ma być zwiększany w zakładzie w Ałabudze w Tatarstanie, gdzie planowane jest znaczne zwiększenie produkcji włókna węglowego.
Sytuacja na Ukrainie pozostaje więc napięta, zwłaszcza w obliczu nadchodzących miesięcy, które mogą przynieść eskalację działań z wykorzystaniem zarówno dronów, jak i nowo wyprodukowanych pocisków. Kijów nie ustaje w poszukiwaniach wsparcia ze strony międzynarodowych partnerów w zakresie zaopatrzenia w systemy obronne, choć realizacja tych planów wciąż napotyka liczne przeszkody.








Dodaj komentarz