Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Marija Zacharowa, zareagowała ironicznie na eksplozję ukraińskiego drona na terytorium Litwy, proponując Polsce i Litwie różne działania wobec Ukrainy. Wśród wymienianych przez nią opcji znalazło się zamknięcie ambasad, wydalenie dyplomatów czy nałożenie sankcji na Kijów. Jej komentarze cytowane były przez rosyjskie media propagandowe.
Incydent z dronem miał miejsce 18 października, kiedy to bezzałogowiec typu FPV, przenoszący ładunek wybuchowy, rozbił się i eksplodował na Litwie. Polska i Litwa zgodnie wskazują na ukraińskie pochodzenie maszyny, choć szczegóły zdarzenia wciąż są badane.
Premier Litwy, Mindaugas Sinkeviczius, poinformował, że Ukraina potwierdziła utratę kontaktu z dronem podczas działań prowadzonych przy granicy z Polską. Wicepremier i szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz, zdementował pogłoski, jakoby dron wystartował z Litwy, podkreślając przeprosiny Kijowa wobec strony litewskiej.
Ministerstwo Obrony, w odpowiedzi na incydent, zainicjowało analizy systemów radarowych działających w regionie, które mają pomóc wyjaśnić okoliczności wydarzenia.
Incydent zbiegł się w czasie z atakiem ukraińskich dronów na cele w okolicach Petersburga, podczas którego zniszczono m.in. terminal naftowy oraz centrum danych serwisu VK. Nad obwodem leningradzkim zestrzelono 144 drony, a na Litwie i Łotwie ogłoszono alarmy o zagrożeniu powietrznym. Szczątki drona znalezione na Litwie uszkodziły cywilne auto, jednak nie było ofiar.







Dodaj komentarz