W najnowszym artykule tygodnika 'Newsweek’ pojawiły się spekulacje dotyczące osłabienia pozycji europosła Adama Bielana w strukturach Prawa i Sprawiedliwości oraz jego rzekomego konfliktu z Jarosławem Kaczyńskim. Według dziennikarzy tygodnika, działania Bielana, w tym ujawnienie spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem, miały wywołać niezadowolenie zarówno w szeregach PiS, jak i w otoczeniu prezydenta USA.
Na te doniesienia zdecydowanie zareagował Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, który na platformie X zdementował informacje o konflikcie z europosłem. Podkreślił, że Adam Bielan jest doświadczonym politykiem, a jego rola w partii, szczególnie w kontekście współpracy polsko-amerykańskiej, jest wciąż nieoceniona. W swoim wpisie Kaczyński wyraził również uznanie dla działań Bielana, zaznaczając jego znaczenie w strukturach ugrupowania.
Jednocześnie lider PiS otwarcie skrytykował 'Newsweeka’, zarzucając redakcji opieranie się na niewiarygodnych źródłach i sugerując konieczność zmiany informatorów. Według Kaczyńskiego, insynuacje tygodnika są dalekie od rzeczywistości.
Artykuł 'Newsweeka’ koncentruje się na politycznej pozycji Bielana oraz jego domniemanej próbie wzmocnienia swojej roli poprzez ujawnienie informacji o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Według autorów publikacji, poprzez to działanie Bielan chciał pokazać Kaczyńskiemu swoje znaczące kontakty w Stanach Zjednoczonych.
Tygodnik przytacza wypowiedzi anonimowych polityków, którzy twierdzą, że europoseł stara się utrzymać swoją pozycję w PiS. Zmiany personalne w europejskich strukturach partii, w tym przejęcie przez Beatę Szydło stanowiska przewodniczącej delegacji PiS w Parlamencie Europejskim, miały, według 'Newsweeka’, osłabić jego wpływy. Mimo to, Bielan objął funkcję szefa Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów, co, jak podkreślano, daje mu prestiż, ale nie takie same możliwości decyzji politycznych jak wcześniejsze stanowisko.
W publikacji pojawiają się również nieoficjalne informacje o negatywnej reakcji amerykańskiej administracji na ujawnienie spotkania Trumpa z Kosiniakiem-Kamyszem, co opisywano jako wykorzystywanie takich kontaktów do rozgrywek politycznych w Polsce.
Mimo kontrowersji, Kaczyński zawsze doceniał działania Bielana, stanowczo podkreślając jego znaczenie dla partii, jednak dystansując się od sugestii, że polityk mógłby wpływać na Donalda Trumpa w strategicznych kwestiach.








Dodaj komentarz